środa, 22 września 2021

Moc słów

 Słowo ma wielką moc. Czasem jedno potrafi tak wbić w ziemię, że człowiek długo pamięta i nie może się podnieść. Czasem jedno  dodaje skrzydeł. Ja niestety, o czym doskonale wiem, zbyt wielką wagę przywiązuję do słów, które ktoś kieruje pod moim adresem. Jedno co dobre, że mam w nosie to, co mówi ktoś obcy. Za to bardzo przeżywam to,co mówią osoby na których mi zależy. Jedyny plus, że ostatnio,coraz czesciej, potrafię się odciąć skutecznie od tych, którzy niesprawiedliwie mnie oceniają, albo chcieliby żabym postępowała tak, jak oni chcą. Nie jestem w stanie wszystkich zadowolić.I wcale nie muszę. Doba jest zbyt krótka żeby tracić czas na tych, dla których nie jestem ważna. Koleżanka mi opowiadała, że długo przeżywała tekst od byłego. Gdy się rozwodzili powiedziała mu, że w zasadzie łączyły ich tylko dzieci i dobry seks, na co były spojrzał na nią pogardliwie i śmiejąc się powiedział :dobry seks? Ciągle jej to dźwięczało w głowie,a później poznała obecnego męża i śmieje się, że w zasadzie teraz mogłaby zadzwonić do byłego i powiedzieć, że miał rację. Nie zrobi tego, bo nie chce mu dowalać.Nie jest jej to potrzebne.

Często mówię dzieciom, że nie muszą być we wszystkim najlepsze, że ważne, że są dobrymi przyzwoitymi ludźmi. Że mają dobre serca i są empatyczne.

Każdy z nas jest specyficzny, różny i  jedyny w swoim rodzaju.

Grzesiu na zajęciach w szkole miał za zadanie opowiedzieć o sobie i między innymi powiedzieć do kogo się zwraca, gdy jest mu smutno. Powiedział mi, że powiedział, że do mamy. 

A jak był trochę przeziębiony i 2 dni został sam w domu to wieczorem powiedział mi, że jak mama wraca do domu, to od razu w domu robi się ładniej.

 Słowa od których człowiek dostaje skrzydeł.


Czasem zastanawiam się jak wyglądacie: moi czytacze 😁 Fajnie,ze tu zagladacie.

Dobrego wieczoru