środa, 3 marca 2021

wraca!

 Nasz punkt pobrań wrócił do starych godzin pracy, czyli od 7-18.Ja wzięłam pierwsze popołudniówki (po zamknięciu i rozliczeniu idę jeszcze rejestrować do bakteriologii - dużo zleceń ze szpitali) 

Na razie jeszcze wieści się nie rozniosły, więc jest względny spokój. I jedyny czas, żeby się troszkę wyspać (z przerwą na zrobienie śniadania dla Gzuba)

Już zapomniałam jak to jest.. cisza.. tylko szum pralki.

Mila śpi, a ja myślę jak zorganizować wyjazd do ...Sopotu ;D :D                                                         Okazało się, że Tomek wraca - nie ma przygotowanej pracy dla niego, rotacje wstrzymane, nie ma sensu, żeby siedział i bąki zbijał ;D                                                                                                         Już kupił bilet na samolot, zapisał się na wymaz (żeby nie było kwarantanny po powrocie do Polski)  Ja mam jeszcze 12 dni zaległego urlopu, który wykorzystam  w części (za mnie przyjdzie Zolinka - dobrze z nią mamy, nie ma problemu z zastępstwami, tylko niestety razem do Sopotu jechać nie możemy)

Zrobiłyśmy sobie badania po szczepieniach, ja mam ponad 18 tysięcy, a Zolinka ponad 26 tysięcy przeciwciał! Śmiałam się z Tomkiem, że brała szczepienie po mnie , pewnie ostatnia dawka i zassało gęste ;D

Mila pojedzie na wakacje do Beaty ( Amelka zachwycona, najchętniej by ją zabrała na stałe ) bo Lusia pracuje w takich godzinach, że pies za długo byłby sam, a jak jest możliwość, to nie chcę jej brać ze względu na chorobę lokomocyjną. Jakoś te kilka dni będzie musiała wytrzymać bez swojej truskaweczki (tak do nie mówi!!) Tak naprawdę to chyba nie ma bardziej wymizianego psa ;D                Korzysta z każdej okazji, żeby siedzieć przy człowieku!


Z mojej kupki o "dziewczynach" przeczytałam trzecią - Dziewczyna , którą znałeś - cóż, rozczarowałam się, przeleciałam szybko, ale jakoś czuję niedosyt i zakończenie do bani. 



Może komuś przypasowała?

Nad morze zabieram kijki i buty do chodzenia ;D

28 komentarzy:

  1. Super, że wraca i, że macie Sopot! Ale nie doczytałam kiedy.
    Przeciwciała cudne !!! Ja też jestem ciekawa, ale niestety na badanie musiałabym jechać rano do miasta, a codziennie od rana szkoła. Chociaż po drugiej dawce na pewno pojadę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przylatuje w piątek, a ja jadę w sobotę. Najpierw do Beci z kejtrem, potem ku morzu ;D
      Mam tydzień urlopu od poniedziałku
      Jak będziemy wracać, to może się uda spotkać?

      Usuń
  2. nad tym morzem, to wyłaź się i za mnie, możesz bez kijków... no chyba, że Ci łatwiej .... :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz...pięćdziesięcioletnie staruszki to już wolą o kijkach ;))))
      wezmę Cię;*
      A może uda Ci się kiedyś przyjechać? byłoby to realne?

      Usuń
    2. Nie rozumiem fenomenu kijek. Mnie bolą ramiona 😁

      Usuń
    3. ło matko, Miśka, zrobię tak, żeby było realne ... :D :D :D

      Usuń
    4. Wiesiu może coś źle robisz z tymi kijkami🤪 chociaż z drugiej strony ma się przy tym ćwiczyć czasie ciało. Z trzeciej jednak strony😉 zależy z kim idziemy, często idąc w grupie najbardziej pracują aparaty gębowe 😁

      Usuń
    5. Kijki są super, zmuszają inne części ciała do aktywności, na trzech dzień bil przechodzi😁 (czasem przechodzi z ud na biodra🤣🤣)

      Usuń
    6. Marsz z kijami jeżeli masz dobrą technikę i odpowiednio dobraną długość kija porusza prawie wszystkie mięśnie (zaraz po pływaniu). W innych wypadkach kije robią tylko szkodę. Za długie obciążają barki, podnoszą ciśnienie i inne takie. Proponuję spotkanie z instruktorem, który pomoże dobrać długość i pokaże technikę.

      Usuń
    7. Ja jednak wolę bez 🤣

      Usuń
    8. Może to prawda z nauczycielami? Lubią uczyć, nie chcą być uczeni? Nie bądź cykor;*

      Usuń
    9. Musisz mnie nauczyć 🤪

      Usuń
  3. Fajnie że masz trochę wolnego. Oby wam się udało wygospodarować trochę czasu tylko we dwoje😁 by ten wjazd był stosunkowo udany🤪😉😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobimy wszystko, by tak było.. Ponoć hotele już działają 🤣😁

      Usuń
    2. Działają 🤣🤣🤣

      Usuń
  4. Ale super czas przed Wami! No aż zazdraszczam:) Nie dość, ze morze, to jeszcze Sopot i to z super wytęsknionym facetem:) No, no-to my si tu szybko wpisu nie doczekamy:) Ale co tam, należy Wam się!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabierz też kurtkę z kapturem. Może wiać 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet zapowiadają śnieg!
      Jakiś ostatnio jak tam jeżdżę to jest pogorszenie pogody😱
      Mam nadzieję, że Sopociaki się nie zorientuja🤣

      Usuń
  6. Dobry plan!!!!!
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba z tego planowania dospać nie mogę! 🤣
      Dzieki😘

      Usuń
  7. Żona marynarza jesteś;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie racja, na szczęście nie ma żony w każdym porcie ;D

      Usuń
  8. Pozdrów, proszę morze ode mnie. hehe Ależ chciałabym posłuchać morza, cieszę się razem z Tobą. :) Mój piesek to też taki przytulaśny, przed chwilą, jak czytałam Twój post, to też go głaskałam i się śmiałam, czytając o Twoim piesku. :) Pozdrawiam najserdeczniej, miejcie cudne chwile. :)))) <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Tygodnia nad morzem zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń

komentarze karmią blogera;D

Cieszy każdy komentarz (bez hejtu)