Obserwatorzy

wtorek, 29 lipca 2014

luzik

Krótko

Przychodzi Grześ z moim ulubionym kubkiem
w kubku dziura !
podaje i mówi
mama, kofam cie

No facet! Zbroi i wie, jak podejść kobietę!

U Rzecznika Praw Konsumenta moja sprawa o zwrot kaucji za przedszkole.
Przyjęli, posłali do Powiatowego Rzecznika - dosłałam skany
umowę, moje pismo z żądaniem zwrotu, dowód wpłaty.
Czekamy na kasę, bo wydatki...

Grześ od września do przedszkola.
Alergolog kręciła nosem, ale rozumie sytuacje, jednak uważa, że na wojnę trzeba ruszyć przygotowanym.
Dostaliśmy receptę na neozinę i ribomulyn  - jak odzyskamy kasę będzie jak znalazł.
I koniec pisania -Pysia trąbi pod domem - porywa mnie gdzieś na cały dzień:))

wtorek, 22 lipca 2014

wrrrrrrrrrrrr


pranie...
biała bielizna
białe skarpetki
białe prześcieradło
białe spodnie
biała koszulka Juniora
spodenki Grzesia

w kieszonce spodenek zielona kredka...

niby lepiej niż różowa, ale i tak szlag mnie trafia!

poniedziałek, 21 lipca 2014

Kolonie

Po ostatnim spotkaniu Fariatek czekałam na kolejne rok!
Nie sądziłam, że aż tyle nas będzie!
Sama robiłam wszystko, żeby być - nawet letni urlop zaplanowałam tak, żeby nic nie przeszkodziło!
A niewiele brakowało - inwentura!
Chorym Grzesiem zajęła się reszta rodziny, a najbardziej...Junior, bo Grześ odmówił wyjazdu do Pysi.
Antybiotyk działa, gorączki nie ma, kaszel słabszy, a w środę jedziemy do alergologa.

Dziewczyny NIESAMOWITE I WSPANIAŁE!
Dla mnie to fenomen jakiś! 
Zobaczcie co się dzieje po jakimkolwiek artykule w sieci - ilu trolli, złośliwców, wrednych się zlatuje, żeby dopiec słowem.
A tu?
Uściskom, uśmiechom, łzom (wzruszenia i radości) dobrym słowom,opowieściom, pikantnym dowcipom, żartom, jedzeniu, piciu i śpiewom (jakie głosy!!) nie było końca!!! - sąsiedzi po policję nie dzwonili!
Szanujemy swoje poglądy, umiemy słuchać, pomagamy sobie nie tylko słowem.
Pogoda dopisała !
Poszłam spać  o 3.30!!!Wstałam po 4 godzinach :)

 Gospodyni większych strat nie odnotowała  - kto by liczył złamane dwa krzesła i zagubiony korkociąg? 
Któraś zostawiła boa, inna zgubiła majtki( żarcik taki, żeby nie było) kolejna wzbogaciła się o niezły podkład :)
Większość poznałam wcześniej, te które dopiero teraz za bardzo nie zaskoczyły (poza jedną :**) - dobre, piękne, szczupłe, młode, inteligentne i dowcipne.
Michalina, Futrzak, Lola, Rybeńka, Ostra, Basia,Ania Sollet, Mamma Mia, Margo, aLusia, Gaga, Lucha, Viki, Ania M, Dosia,
I te nieobecne ciałem - Olga, Ruda, Jagienka i Lamia**
Dziękuję Wam z całego serca!

Moje serce ok, dzisiejsze EKG potwierdziło.
Leki mam brać i prześwietlić klatkę z piersiami.
Kto to widział chorować w urlopie?????!!!!

piątek, 18 lipca 2014

Znów się urywam:)

Moje hormony tarczycy ok, ale jeszcze mam zrobić usg i przyjść do kontroli (wyników usg nie dostaje się do ręki, tylko są w kartotece, więc koniecznie trzeba przyjść na wizytę)
Jestem w ciężkim szoku, bo pan docent idzie mi robić ksero moich wyników!!!
Po mnie wchodzi Sołtys.
Pani w rejestracji umawia mnie na usg po niedzieli, a do pana doktora ....w czerwcu 2015 roku.
Czyli jakbym miała coś niepokojącego to mam czas ...zejść chyba;(
Na nic tłumaczenia - bez karteczki od pana doktora nie ma szans.
Wracam do poradni , akurat Sołtys wychodzi z gabinetu.Pan doktor zapisuje mi termin na 15 października, żebyśmy mogli przyjechać razem!no no!Sołtys ma zwiększone dawki leków - u niego wyniki nie najlepiej, ale pod kontrolą już.

U onkologa ok -usg w sierpniu, mammografia we wrześniu. ;)

A jutro się urywam na dwa dni!
Spotkanie na szczycie  - kobiety poznane najpierw w sieci, a potem w realu (większość)
Niesamowite ile dobra z tego wynika;))

Ale nie sądziłam , że się uda.Najpierw finansowo  - ale jadę z kimś, potem inwentura w sklepie -na szczęście akurat w trakcie mojego urlopu, więc jestem zwolniona, a dziś...?
Grześ zaczął pokaszliwać, a dziś od rana doszła podwyższona temperatura.
Poszłam do lekarza - zapalenie oskrzeli z prawej strony.
Zaczynamy od wziewów, a jak dojdzie gorączka to od razu antybiotyk.
Na razie nie rośnie...
Dwa lata temu było tak samo - miałam jechać do Siostry Małgorzaty, a Grześ chory.
Ale wszystko się dobrze skończyło, myślę, że i teraz tak samo.
Wszystko opanowane - Junior zaczyna urlop, jest tata i Pysia - pojadę spokojna.
No, chyba , że w nocy zacznie wysoko gorączkować.Oby nie!

A dziś chłopaki sami przyszli powiedzieć , że chcą na plac i już są uszykowani!


Na szczęście udało mi się zainteresować ich kolorowankami ;))


A ja zachwycam się kolejną piosenką



W ogóle lubię francuski.Jak w zeszłym roku przyjechała Małgosiak to zachwycona słuchałam jak mówiła
- to brzmiało niesamowicie, choćby mówiła- Miśka, Ty gaduło;P

wtorek, 15 lipca 2014

Onkolog

Dziś pojechałam do wielkiego miasta do onkologa - nie ma żartów - jestem w grupie ryzyka i to najwyższy stopień (nie wiedziałam, że coś takiego jest)
Miła pani doktor poświęciła mi tyle czasu na badania i rozmowę, że jestem mile zaskoczona!
Powinnam zrobić badania genetyczne -zwłaszcza dla mojej córki.
Dostałam skierowanie na usg i mammografię.
Okazało się, że terminy takie, że jedno w sierpniu, drugie we wrześniu.
Jutro mamy z Sołtysem wizytę u endokrynologa - sama jestem ciekawa, jak wyniki naszych tarczyc!
Pojutrze kolejny specjalista, a w przyszłym tygodniu pulmonolog i alergolog z Grzesiem .
Każdy wyjazd 13.60 bilet dobowy ;/
Obliczyłam , że lepiej kupić miesięczny trzydziestodniowy - na pewno wykorzystam.

Auto niestety nie do naprawy - koszty przewyższają wartość.
W końcu 20 lat to nie przelewki, a ostatnie trzy lata robiłam co potrzebne na gwałt.
Można było się spodziewać, ale mimo wszystko żal.
I tak mieliśmy szczęście, bo przecież nie raz jechaliśmy z Grześkiem do poradni, czy szpitala.
Wierzę, że teraz nie będzie już takiej potrzeby.

Zagadka
Co znaczy  - JEBANONY KOŁK?

poniedziałek, 14 lipca 2014

laba

Pierwszy dzień urlopu za mną:))
Postanowiłam zrobić coś dla siebie -w końcu jestem tego warta :)
Okazało się, że farba średni brąz na moich włosach wyszła czarna!Na szczęście skutecznie zakryła siwe włosy.
Troszkę pomalowałam twarz i na spacerze złowiłam spojrzenia kilku panów, które wcale wyglądały na litościwe;)
W ramach błogiego nicnierobienia zrobiłam dwa prania, wyczesałam psa, pomyłam podłogi,ogarnęłam co trzeba, zrobiłam zakupy, ugotowałam rosół,przebrałam ciuszki Grześka (nosi już 98/102 różnie )
Po południu okazało się, że wnusio kaszle straszecznie i kiepsko wygląda - babcina ręka "zmierzyła " temperaturę (co potem potwierdził termometr 38,6)  - wieczór na marudząco;/
Miał ochotę na naleśnika - z rozpędu nasmażyłam kopczyk (jutro owinę nimi parówki, obtoczę w jajku i bułce i wciągną)

A teraz...cisza!!!!!!!!
Grzesiek śpi , a ja ..rozkoszuję się wolnym i spinam na jutrzejszą wizytę u onkologa.
Niby kontrola, niby przecież wszystko dobrze, ale jakieś ziarenko niepokoju jest.

aaa.. i jeszcze zawiozę czerwoną rakietę do spawania!
I pan mi pospawa za buziaka!!!!;)))

Tyle, że płaci Futrzak;);**

środa, 9 lipca 2014

Burza

Na Dzień Matki dostałam zabezpieczenie do roweru.Prezent był na czasie i bardzo potrzebny.
Od kiedy nie mogę jeździć autem (stoi biedak czekając na naprawę i przegląd ) pracę zaczynam później.
Właściwie zaczynałam, bo jak dostałam zabezpieczenie i Luśka pożycza mi swój rower mogę już normalnie.
Oczywiście są pewne niedogodności - np dziecko mi nie powiedziało, że nie ma tylnego hamulca.
Jak bardzo jest potrzebny przekonałam się, gdy zjeżdżając z górki próbowałam nagle zahamować.
Dobrze, że nie mam biustu jak Kasia Figura, bo wtedy na pewno przeleciałabym przez kierownicę!
Nie mam też błotników (dostanę) więc po dzisiejszym dniu mam kilka uwag!

Po pierwsze - nie marudzić, że gorąco i nie błagać o deszcz, gdy się siedzi w pracy bez klimatyzacji, bo nie ma kogo wyzywać, jak po skończonej pracy trzeba zapitalać, choć leje, błyska , grzmi!
Po drugie - Wystarczy kilka minut w ulewie, gdzie żaby lecą i już człowiek wie, że najlepszą rzeczą było schowanie okularów do plecaka - mruganie przynajmniej pomaga troszkę widzieć ( lewym okiem widzę tylko górne E na tablicy , więc jechałam po chodniku)
Po trzecie - tusz, który dostałam od siostry nie jest wodoodporny!!!
I w dodatku szczypie tak, że oczy łzawią (jakby mało było wody!) i robią się takie zacieki, że mogłabym iść na casting do jakiegoś horroru!

Ale lżej oddychać;)