wtorek, 16 grudnia 2014

deszcz, książki i zapach spalenizny

Zimno i pada;/
To, że zimno to w końcu grudzień, ale że pada deszcz to ...nic dziwnego - w końcu wczoraj umyłam okna:)
Mamy taka rodzinną tradycję, że część zabawek chowamy na kilka miesięcy, a potem następuje wymiana - otwieramy pudło i wyciągamy te zapomniane, a chowamy takie, którymi dzieciaki się bawią.
Teraz to dotyczy tylko Grześka i po raz pierwszy widziałam jak szalał z radości , a powitaniom i uściskom nie było końca







Wróciłam do czytania i to intensywnie.
Chłonę ...
Teraz mam cztery na tapecie (czytam jednocześnie;))
 - Sarah Jio "Marcowe fiołki " (dostałam od Gwiazdora:))
- Nicholas Sparks "Najdłuższa podróż"
- Monika Jaruzelska "Rodzina"
- Gunilla Fagerholm "Niebieskie oczy czarny ląd"

Nie wiem, czy to można jakoś powiązać, ale przez ostatni miesiąc przypaliłam cztery garnki (wczoraj kaszkę mannę) - dwóch nie odratowałam...

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Międzynarodowy Festiwal Rzeźby Lodowej, Gwiazdor i szukanie pantofelka

W Poznaniu odbywał się kolejny Festiwal Rzeźby Lodowej. Pojechaliśmy z Gzubkiem, żeby zobaczył co można zrobić fajnego (a czego na pewno nie zrobią rodzice i to wcale nie dlatego, że nie mają takiej fajnej piły:))
Pierwszy szok -wieeelka choinka!

 Musieliśmy podejść bliziutko, a Grześ sprawdzał, czy bombki są prawdziwe:)


A potem, czy to prawdziwy, zimny lód?


 Grzesiu głośno krzyczał - PSEPLASAM i wszyscy robili przejście - tym sposobem udało nam się iść przy samej taśmie i podziwiać świetne rzeźby


"Jedynym uczestnikiem z Wielkopolski był Michał Mizuła. Zdobywał on już laury na międzynarodowych konkursach lodowych, a także rzeźbił w śniegu. Jest wicemistrzem świata w rzeźbieniu, ustanowił też rekord Guinnessa na najwyższą rzeźbę lodową. W Poznaniu startował wraz z Samuelem Geareltem z Francji." 
I ten duet zdobył drugie miejsce!!!!!!!!!!:)))









Potem poszliśmy spacerkiem na Plac Wolności, gdzie były kolejne atrakcje.
Wielka bombka

Zastępca Gwiazdora - dzieci mogły iść powiedzieć Gwiazdorkowi swoje marzenia i zrobić pamiątkowe zdjecia, ale czekania było na godzinę;/
Grześ zgodził się powiedzieć śnieżynce, że chce czołg czafi (chaffe), albo tygrys T6 !
(ciekawe co na to Gwiazdor :))


"Mamusiu - to dla nas prezenty?"


A na końcu chyba kareta Kopciuszka :)


Grzesiu szukał pantofelka....


Fajny dzień - emocji tyle, że Mały zasnął koło 22 ;D

środa, 3 grudnia 2014

praca

Rozglądam się za nową pracą.
Brałam pod uwagę i TO

Jak dobrze, że się nie zdecydowałam:/

dopisek
Dzięki Oli znam już drugą stronę medalu -poczytajcie TU

wtorek, 2 grudnia 2014

Porządki

Ha!
Na początku na fb.
Po licho mi tacy znajomi, którzy nie odzywają się od momentu ...od początku dodania do znajomych?
Tacy, którzy to kiedyś gdzieś, albo znajomi mają to oni też, albo ciekawi czy przytyłam , schudłam, a może urodziłam piąte dziecko ;)
Obawiam się, że w razie mojej śmierci co najwyżej zapaliliby wirtualną świeczkę, albo, co lepsze, daliby lajka.
No cóż, nie oszukujmy się, nie jesteśmy dolarami, żeby nas wszyscy lubili.
I szkoda czasu na takie znajomości, które nic nie wnoszą.
Ostatnio sama zaniedbałam kilka (wiele) osób.
I wielu zapomniało o mnie.I nie ma się co wzajemnie obwiniać.
Cóż, jak Stardast (chyba Ona) napisała - niektórzy ludzie są nam dani na chwilę, w konkretnym celu (my innym pewnie też)
Plany na jutro - przebaczyć, zapomnieć co się da, nie chować urazy, walczyć jak jest o co, odpuszczać, gdy nie , wyjaśniać jak się uda.

Ot  takie przedświąteczne porządki:)




niedziela, 30 listopada 2014

plany na dziś

Kochani!
Jest niedziela - większość z nas ma wolne.
Może znajdziemy czas na robótki?
Kartka świąteczna z wypisanymi dobrymi życzeniami, jakiś drobiazg - to naprawdę nie chodzi o jakieś wielkie prezenty!
A radość nieopisana - mamy szansę podarować komuś radość nie na chwilę - te nasze kartki są czytane (przez opiekunów) i oglądane wielokrotnie!
A dać komuś odrobinę serca to wielki dar:))

Berbeluszka napisała


"Narodzie! Gdyby ktoś jeszcze miał bezdomną kartkę pocztową pod ręką, najnowsze dane z kajecika donoszą, że w tylnym peletonie nadal kawalerowie:
RODZINKA III: Piotr-Dryblas, Tomek K. (29), Darek, Lala-Leszek, Wojtek T. (36), Wojciech (56), Marcin,
RODZINKA VI: Tomasz Cz., Krystian. (21), Andrzej M. (45), Staszek W., Przemysław W.
RODZINKA VII: Jan Ś. (56), Jacek, Roman, Piotruś "Kotlecik", Łukasz
A tuż przed nimi zaledwie o jedną głowę:
RODZINKA I: Seweryn (29), Arek (29), Paweł (34), Marcin
RODZINKA III: Piotruś, Paweł (32), Krystian
RODZINKA VI: Zbyszek Sz., Andrzej K. , Andrzej P., Julek,
RODZINKA VII: Piotr D. (49)
RODZINKA V: Malwina (29), Rafałek, Paweł, Beata, Mateusz (21)
RODZINKA II: Agnieszka (21), Sylwia (34)

Dla ułatwienia wiadomo, co może sprawić radość -

Rodzinka III
Piotr do złudzenia przypomina jednego z bohaterów książek Makuszyńskiego: "...był to młodzian wysoki i nieprzyzwoicie chudy... uśmiech tego dryblasa był zgoła czarujący. Wszystko się promieniście uśmiechało na tej fizjonomii: i usta, i oczy, i każdy muskuł nakrapiany piegami". Ten najwyższy mieszkaniec domu kocha piłki. Piłki nożne, dmuchane, koszykowe, etc.
Tomek K. (29) to rodzinkowy komediant. Ma niesamowite poczucie humoru. To odbiorca filmów komediowych i programów rozrywkowych. Lubi grające sprzęty.
Darek Ach, Darek, ten mógłby bez końca zapuszczać muzykę biesiadną... Nie żałujmy Darkowi biesiadnych rytmów na CD.
Marcin to czytacz w rozmiarze metr sześćdziesiąt cztery. Najlepszy prezent to książka z obrazkami. Mało treści, dużo szczegółów na ilustracjach. (Dobrym przykładem jest choćby seria "Ulica Czereśniowa" Wydawnictwa Dwie Siostry.) Marcin chętnie wystroi się w wesoły T-shirt lub ciepły sweter. Może znajdzie się ktoś, kto Marcinowi wydzierga sweter? Taki pachnący domem? Taki, który grzeje ciało, ale najbardziej rozgrzewa serce?
Lala, a faktycznie Leszek, zapytany, co go ucieszy odpowiada "Lala, psik psik". W tłumaczeniu: "A dla Leszka dezodorant głośno psikający, raz! Albo dwa!" Lala kocha balony. To mogłaby być najlżejsza paczka kiedykolwiek przetransportowana przez listonosza – taka z helowym balonem wewnątrz? A może ktoś zna kogoś (kto zna kogoś, kto zna kogoś...)  kto zabrałby Lalę na krótki lot prawdziwym balonem?
Wojtek T. (36) to samozwańczy Opiekun chłopaków w Rodzince, niezrównany pomocnik, załatwiacz spraw i organizator. Sucharek i chudek. Kocha zegarki. Uwielbia sprzęty grające.

Rodzinka VI

Tomasz Cz. (45) ma fenomenalną pamięć i mózg elektronowy. Wie, w jaki dzień wypadnie Boże Narodzenie w 2021 lub 2070 roku. Uwielbia uczyć się wierszy i jest szczęśliwy, gdy może je recytować na głos. Zbiór poezji (dziecięcej, młodzieżowej, klasycznej, romantycznej) to będzie świetny prezent. Może to być tomik z księgarni, mogą to być własne wiersze albo ulubione wiersze zebrane w samodzielnie wykonaną książeczkę. Poeci, do piór!
Krystian. (21). Jak ten Krystian lubi się przytulać! Krystian to skondensowana radość życia. Uwielbia układanki (do 200 elementów), ale tu bardzo konkretnie: układanki ze zwierzętami lub samochodami. I nic innego na tych układankach.
 Andrzej M. (45) jest niewidomy, ale słuch ma absolutny. Z tego słuchu zagra wszystko. Mówią o nim w Rodzince: "nasz nadworny grajek". Andrzej nadal uwielbia koty. Żywych kotów uprasza się nie wysyłać, ale pluszowy kot-poduszka to byłoby coś, co Andrzej przyjąłby z wdzięcznością. Andrzej Grajek jest też koneserem kawy "cappuccinowej".
Staszek W. (47) Pytanie-odpowiedź. Krótka piłka. "Staszku, a dla ciebie co?""Puzzle z samochodami lub zwierzętami." (takie do 500 elementów, bo to zaawansowany układacz).
Przemysław W. (30) uwielbia rozmaite sprzęty elektroniczne. Relaksuje się przy dobrej tanecznej muzyce (uff... to nie musi być muzyka biesiadna). Uraduje Przemka film o treści religijnej na DVD. W tym roku okrągłe urodziny Przemka. Można do życzeń dołączyć i urodzinową kartkę.

RODZINKA VII
Panowie. Bardzo konkretni w swych upodobaniach. Drodzy Robótkowicze, niech Was poniesie wyobraźnia. Podajemy słowa klucze.

Jan Ś. (56) to fanatyczny fan pidżam w samochody (XL) oraz kolorowych (koniecznie!) parasoli
Jacek ubóstwia dwie rzeczy: PASKI do spodni i KAPCIE (rozmiar 43). Jacek zakłada paski nawet do pidżamy, a kapcie może zmieniać choćby i pięć(set) razy dziennie.
Roman to słodycze, a z nich kruche ciastka. Nic bardziej nie ucieszy Romana. Można próbować rozszerzać tę dietę, ale w wypadku klęski reklamacji nie przyjmujemy! A gdyby tak ktoś upiekł Rafałowi blachę takich domowych ciasteczek? Do tego Roman to żartowniś. Lubi płatać figle i kolegom i opiekunom. Opiekunowie pewnie nie byliby zachwyceni, ale gdyby tak Romkowi poduszkę-pierdziuszkę, żeby tak podkładał kumplom pod siedzenia? Albo mydło, które brudzi? Albo inny wytwór ze sklepu ze śmiesznymi rzeczami?

Piotruś "Kotlecik". Wbrew apetycznej ksywce, nie spodziewa się w prezencie sznycli czy pulpetów. Uwielbia kolorowe kubki do picia. Ma całą baterię, ale jeszcze sporo miejsca na kolejne.
Łukasz. Kluczyk do radości Łukasza to piłeczki lub drobne maskotki.


Ale oczywiście możecie wybrać kogoś innego:)Pełna lista tutaj i tutaj
My po południu idziemy głosować, a potem spotykamy się z przyjaciółmi i szykujemy wspólnie.
I Was zachęcamy:))
Miłej niedzieli!

piątek, 28 listopada 2014

chory , chorszy, trup;)

No i rozłożyło mnie!
W głowie latają odrzutowce,gnoty bolą jakbym przewaliła trzy tony węgla i psikam seriami!
Grzesiek za każdym razem śpiewa mi
sto lat, sto lat, niech zyje zyje nam

Wczoraj wzięłam polopirynę S i położyłam się wcześniej, ale chyba musiałabym walnąć z grubszej rury!
I tak myślę, że na  inhalacje wezmę Grześka na kolana - co nawdycham to moje;))
Włączyłam kaloryfery, obłożyłam się chusteczkami, do plecków przytuliłam termofor i się kuruję;)

Sołtys ma ostatni dzień urlopu to zajmie się mały i zrobi coś na obiad.
Co?
Nawet nie wiem:)Ostatnio miał być  kapuśniak, albo ogórkowa, ale że musiałam jechać do lekarza obiad miał zrobić Sołtys - poinstruowałam co i jak  - mięso, włoszczyzna , ziemniaki.
No i nie wspomniałam o kapuście!!!!!:))
Dla mnie to jakoś naturalne, ale dla Sołtysa nie!
No i wyszła pyszna jarzynowa!;)))

Pochwaliłam!

i ukradkiem wybierałam pietruszkę, którą też pokroił w kostkę i wrzucił do zupy!

od szwagra dostałam taki obrazek:))


wtorek, 25 listopada 2014

Jest robótka!Są chętni?


I znów przyszedł ten czas, gdy można zrobić coś naprawdę dobrego!
Po pierwsze można kogoś uszczęśliwić, a po drugie można wykorzystać czas na zacieśnianie więzi, nie tylko rodzinnych.
Nie potrzeba wielu pieniędzy, ani super zdolności!Nawet takie beztalencie jak ja coś tam fajnego wyczaruje!
Potrzeba miłości, chęci, radości i czasu :)
I mówię Wam (po raz piąty) że nie będziecie żałować, gdy się przyłączycie!

O szczegółach doczytacie TUTAJ

Żebyście nie szukali skopiowałam Wam (za zgodą) tekst pomysłodawczyń

"Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie mieszka gromadka niepełnosprawnych intelektualnie, często też fizycznie, Dzieciaków Starszaków. Małych, dużych, chudych, grubszych, gadatliwych, małomównych, rozumnych i  trochę mniej rozumnych.
  
Wszystkich ich łączy oczekiwanie, że ich ktoś zauważy. Wyłuska z gromady. Dowartościuje przesyłką do konkretnego adresata. Przed świętami Bożego Narodzenia, tak bardzo z definicji rodzinnymi, to  czekanie na ZNAK od drugiego człowieka jest w Niegowie tak intensywne, że można je kroić nożem. 
...Kto w tym roku pojedzie do domu? Kto znów zostanie? Do kogo przyjdzie list? Czy zadzwonią?...
Nie ma co się łudzić, do Niegowa nie zajrzy żadna wróżka Adoptuszka. Większość Starszaków nie ma już bliskich albo nigdy ich nie miała. Ale wy możecie to na chwilę zmienić. Możecie chwycić kartkę, długopis i napisać kilka ciepłych słów do Wybrańca. Tak, aby nos i łapki przyklejone w Wigilię do okiennej szyby, na chwilę się odkleiły i przytuliły do waszych słów.
Dzieciaki Starszaki nie umieją czytać. Wasze słowa odczytają im Opiekunowie. Nie lubicie pisać? Rysujcie, malujcie, wyprodukujcie kolaż, drzeworyt, gobelin... Wytnijcie kartkę w świątecznym pierniku, wydziergajcie na szydełku. Nagrajcie życzenia na płycie CD. Żadnych nie stawiamy granic waszej fantazji.  Wciągnijcie w ten nałóg waszych bliskich i dalszych. Ślijcie te kartki z Polski, ze świata, skądkolwiek możecie. Każda jedna kartka to konkretny uśmiech konkretnego Dzieciaka Starszaka.

Trochę miłości instant w kopercie i pocztowy znaczek. 
Nakład niewielki a wdzięczność odbiorców tak ogromna, że wciska w siedzenie.

Najważniejsze jest to pisanie. 
Jeśli chcecie swojego Ulubieńca również obdarować jakimś drobiazgiem  – obdarowujcie.  Pełna charakterystyka Bohaterek i Bohaterów, Charakterów i Charakterków: TU i TU.

Ważne! 
Nie aspirujemy tu do bycia "Szlachetną Paczką". Nie trzeba Starszakom mąki, ryżu, ani ciepłych koców (to załatwiają Opiekunowie). Ciepłych słów im potrzeba, Waszego zainteresowania.

Cóż oferujemy Wam w zamian? 
- Ich radość i wdzięczność. Zdjęcia pojawią się, jak co roku, na stronie Domu. Pech, że zdjęcia są statyczne, a radość Starszaków to żywioł i kaskaderskie akcje!
- Starszaki, na bank, będą o Was pamiętać w swoich wieczornych pacierzach, wspominać, trzymać Wasze kartki pod poduszkami.
- A do tego mamy coraz więcej dowodów na to, że to dobro, którego stajecie się częściąnaprawdę WRACA. Czasem pospiesznym, czasem osobowym, czasem idzie długo na piechotę, ale wraca. Jak, nie przymierzając, Lassie.

To, co?
Słuchajcie.
Jest Robótka...

[kaczka przecina wstęgę. Bebe strzela z pistoletu startowego. Robótkowicze chwytają za pióra i długopisy. Listonosze w Niegowie mają senne koszmary i łykają Prozac jak landrynki.]

I oby i tym razem dało radę, bo oni tam czekają.
Jak nikt na świecie.

--- Szczególiki --- 

OFICJALNY ADRES: 

Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie
Rodzinka...
dla...
Wierzbowa 4
07-230 ZABRODZIE