Obserwatorzy

wtorek, 25 listopada 2014

Jest robótka!Są chętni?


I znów przyszedł ten czas, gdy można zrobić coś naprawdę dobrego!
Po pierwsze można kogoś uszczęśliwić, a po drugie można wykorzystać czas na zacieśnianie więzi, nie tylko rodzinnych.
Nie potrzeba wielu pieniędzy, ani super zdolności!Nawet takie beztalencie jak ja coś tam fajnego wyczaruje!
Potrzeba miłości, chęci, radości i czasu :)
I mówię Wam (po raz piąty) że nie będziecie żałować, gdy się przyłączycie!

O szczegółach doczytacie TUTAJ

Żebyście nie szukali skopiowałam Wam (za zgodą) tekst pomysłodawczyń

"Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie mieszka gromadka niepełnosprawnych intelektualnie, często też fizycznie, Dzieciaków Starszaków. Małych, dużych, chudych, grubszych, gadatliwych, małomównych, rozumnych i  trochę mniej rozumnych.
  
Wszystkich ich łączy oczekiwanie, że ich ktoś zauważy. Wyłuska z gromady. Dowartościuje przesyłką do konkretnego adresata. Przed świętami Bożego Narodzenia, tak bardzo z definicji rodzinnymi, to  czekanie na ZNAK od drugiego człowieka jest w Niegowie tak intensywne, że można je kroić nożem. 
...Kto w tym roku pojedzie do domu? Kto znów zostanie? Do kogo przyjdzie list? Czy zadzwonią?...
Nie ma co się łudzić, do Niegowa nie zajrzy żadna wróżka Adoptuszka. Większość Starszaków nie ma już bliskich albo nigdy ich nie miała. Ale wy możecie to na chwilę zmienić. Możecie chwycić kartkę, długopis i napisać kilka ciepłych słów do Wybrańca. Tak, aby nos i łapki przyklejone w Wigilię do okiennej szyby, na chwilę się odkleiły i przytuliły do waszych słów.
Dzieciaki Starszaki nie umieją czytać. Wasze słowa odczytają im Opiekunowie. Nie lubicie pisać? Rysujcie, malujcie, wyprodukujcie kolaż, drzeworyt, gobelin... Wytnijcie kartkę w świątecznym pierniku, wydziergajcie na szydełku. Nagrajcie życzenia na płycie CD. Żadnych nie stawiamy granic waszej fantazji.  Wciągnijcie w ten nałóg waszych bliskich i dalszych. Ślijcie te kartki z Polski, ze świata, skądkolwiek możecie. Każda jedna kartka to konkretny uśmiech konkretnego Dzieciaka Starszaka.

Trochę miłości instant w kopercie i pocztowy znaczek. 
Nakład niewielki a wdzięczność odbiorców tak ogromna, że wciska w siedzenie.

Najważniejsze jest to pisanie. 
Jeśli chcecie swojego Ulubieńca również obdarować jakimś drobiazgiem  – obdarowujcie.  Pełna charakterystyka Bohaterek i Bohaterów, Charakterów i Charakterków: TU i TU.

Ważne! 
Nie aspirujemy tu do bycia "Szlachetną Paczką". Nie trzeba Starszakom mąki, ryżu, ani ciepłych koców (to załatwiają Opiekunowie). Ciepłych słów im potrzeba, Waszego zainteresowania.

Cóż oferujemy Wam w zamian? 
- Ich radość i wdzięczność. Zdjęcia pojawią się, jak co roku, na stronie Domu. Pech, że zdjęcia są statyczne, a radość Starszaków to żywioł i kaskaderskie akcje!
- Starszaki, na bank, będą o Was pamiętać w swoich wieczornych pacierzach, wspominać, trzymać Wasze kartki pod poduszkami.
- A do tego mamy coraz więcej dowodów na to, że to dobro, którego stajecie się częściąnaprawdę WRACA. Czasem pospiesznym, czasem osobowym, czasem idzie długo na piechotę, ale wraca. Jak, nie przymierzając, Lassie.

To, co?
Słuchajcie.
Jest Robótka...

[kaczka przecina wstęgę. Bebe strzela z pistoletu startowego. Robótkowicze chwytają za pióra i długopisy. Listonosze w Niegowie mają senne koszmary i łykają Prozac jak landrynki.]

I oby i tym razem dało radę, bo oni tam czekają.
Jak nikt na świecie.

--- Szczególiki --- 

OFICJALNY ADRES: 

Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie
Rodzinka...
dla...
Wierzbowa 4
07-230 ZABRODZIE

piątek, 21 listopada 2014

Pasowanie

"Będziesz do mnie dumna" - powiedział Grześ
I byłam!
Wprawdzie nie mogłam być, gdy Gzub był pasowany na przedszkolaka, ale Sołtys i Pysia zdali relację.
Moje dziecko, które wydawało się nieśmiałe - prawie przez miesiąc szedł do sali zasłaniając buzię -rączką dziś pokazał na co go stać!
Śpiewał głośno, tańczył i chyba w ogóle nie miał tremy.



piątek, 14 listopada 2014

Budowanie na skale

Różne myśli biegają mi po głowie.
Czasem jest tak jak w cytacie, który napisała Lamia


Tysiąc wypitych razem kaw
głupi myślałem, że cię znam
(Rojek)

Podejmuje się próbę i nic
Wtedy trzeba odpuścić i nie brać na plecy
Dla własnego dobra

A czasem zostają zgliszcza i ma się ochotę walnąć wszystko w cholerę.
Ale, ale...jeśli tli się nadzieja, że coś można jeszcze ?
Ciężka praca
bicie się w pierś (własną)
wybaczenie
kompromis gdzie można
ale twarde zasady w kwestiach zasadniczych
szanowanie siebie
i nie słowa, tylko czyny.

Teraz już wiem, że jestem silna.
Poradzę sobie.

Ostatnie dni bardzo zabiegane - czasu na blog mało
Zasypiam z bólem i budzę się z bólem, ale to tylko zmęczenie - minie
Ale jak ogarniam mieszkanie (wzrokiem ogarniam:))
to mam ochotę zaśpiewać tak:







sobota, 8 listopada 2014

O dobrym pokazywaniu

Doskonale rozróżniam prawą stronę i lewą stronę;)))
A jednak jak jechałam autem wolałam pokazać kierunek jazdy , a nie mówić, bo PRZEWAŻNIE myliłam.
Na szczęście wiem, że pokazuję dobrze;)
Z rozmów z koleżankami wiem, że to przypadłość dotykająca wiele kobiet;)))

Jechałam z Grześkiem do lekarza,rannym autobusem, pełno wolnych miejsc.
Grześ usadowił się na przeciwko mnie, tyłem do kierunku jazdy.
W pewnym momencie mówi - jedziemy w prawo!
Tłumaczę, że w lewo, bo tak skręca kierowca, a on siedzi inaczej.
Na to Grześ
w twoje lewo, w moje prawo !:))
Prawie usłyszałam jak pani siedzącej obok opadła szczęka! :D

Przyszedł czas na postrzyżyny - oj nie lubi tego nasz Gzubek!
Tylko Junior ma na niego sposób!



"Nikomu się nie pokażę!"


"No, dobla - podoba mi sie:)"


niedziela, 2 listopada 2014

Perełki:)


Każdy dzień przynosi coś nowego :)))


-Miło fas fidzieć - mówi Grześ celując czołgiem w jadącego ciuchcią Dawidka;)
                                   
                                                            ***
Grześ rozlał mleko
poszedł do kuchni po ręcznik, wytarł i mówi do mnie
 - nie wchoć tu pses chfile, dobla?

                                                           ***
 - poglamy?
w co?
 - w angry koki :)
(tak teraz mówią nawet chłopacy w pracy Juniora;)

                                                         ***

Cytrynka bardzo dobra na chłodne dni ;))







Chłopaki kłócą się i godzą...




Nie wiem jak dają radę mamy bliźnkaów!!!!!
Ja czasem wymiękam.
Zwłaszcza, że o niektórych wybrykach dowiaduję się przeglądając aparat!!!!!!!


sobota, 1 listopada 2014

Wszystkich Świętych

Wszystkich Świętych - to dzień , jak sama nazwa wskazuje, w którym wspominamy wszystkich świętych kościoła katolickiego, choć pierwotnie wspominani byli męczennicy , którzy oddali życie za wiarę w Chrystusa.

Siostra Małgorzata napisała to lepiej 
A jutro Dzień Zaduszny, gdy wspominamy wszystkich naszych zmarłych , ale na ich groby idziemy już dziś ze względu , że to dzień wolny od pracy.

I tylko tak sobie pomyślałam, że czasem jest tak, że bardziej się pamięta o tych na cmentarzu, niż o tych, co żyją.
Wiersz ks.Twardowskiego zawsze mi się podobał, choć większość zna tylko jedno zdanie



Spieszmy się
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


czwartek, 30 października 2014

prawda ekranu?

Już słuchając wiadomości czułam, że to jakiś cwaniak i że to, co mówi jest za bardzo wystudiowane, żeby było prawdziwe.
Owszem strażnik przekroczył swoje kompetencje, ale ...ja mu się nie dziwię!

* podaję link, bo tekst za mały