piątek, 25 stycznia 2013

Wypad na koniec świata - opowieści Grzesia

Wróciliśmy!
Wystarczyły trzy dni , a czujemy się jakbyśmy byli na końcu świata.
Wszędzie biało, pusto, cicho..

.Jak okiem sięgnąć pięć domów...Do jednego z nich trzeba iść po mleko




Mama nagadana (znów siedziały z ciocią do późnej nocy) i objedzona jak bąk, a ja nauczyłem się kilku nowych rzeczy.
Przede wszystkim umiem wchodzić na schody! No dobra - tylko na dwa, ale to nie moja wina.
Po prostu ciocia ma tak zbudowaną kuchnię, że doskonale widać schody na pietro i ledwo zaczynałem się skrobać od razu krzyczały
 - Hausik nie wolno! (Hausik to niby takie pieszczotliwe od jakiegoś doktorka! też Gregorego;))

 A my z Prezesem  - myk - i udawaliśmy niewiniątka - ale o co chodzi?Przecież grzecznie siedzimy;)

 Prezes to mój kumpel jest!




A oni (rodzice)  cały czas nas pilnowali, że niby nie wiadomo, co psu może strzelić do głowy, bo zwierz jest zwierz!
Najfajniej było na dworze - dobrze, że mama wzięła dużo rzeczy na przebranie!
Niestety nie zawsze brała aparat , ale parę fajnych zdjęć mi zrobiła!
Podobało mi się chodzenie po śniegu...


a najbardziej jak mamusia tak śmiesznie machała rękoma i nogami! Aż kwiczałem ze śmiechu...


 I nie rozumiem dlaczego nie chciała biegać ... zwłaszcza z górki...


No i pozwoliła mi zrobić tylko jednego aniołka!( jak miałem kombinezon to dwa!)


Troszkę pochodziłem po polu...Śnieg był taki mięciutki...

 I chciałem iść do lasu, ale mama nie chciała za długo być na dworze, bo niby zimno! phi, komu?

 Przed domem odśnieżyłem jeszcze auto wujka ...


I troszkę się dziwiłem, że śnieg na paluszku taki śmieszny w dotyku....


I juz jesteśmy z powrotem...
Dziękujemy za komentarze pod poprzednia notką i prosimy o głosy, bo już zaczął się drugi etap konkursu na blog roku!

Trzeba wysłać sms  o treści A00227 (zera!) pod numer 7122 .Dziękujemy!

51 komentarzy:

  1. Ale fajna wycieczka! A Prezes cudny, choć budzi respekt. Cieszę się ze odpoczęliście : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:) A Prezes dobrze wychowany , spokojny...Ale trzeba było pilnować Grześka, bo strachu żadnego nie czuł!Uściski!

      Usuń
  2. Nieważne, że tylko trzy dni...Ważne, jak spędzone:)

    Pozdrawiam Was cieplutko w ten mroźny poranek ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Uściski! jak robisz te serduszka??Mi nie wychodzą;/ <3

      Usuń
  3. Ważne, że trochę wypoczęliście. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem nawet,że bardzo, mimo nocnych szaleństw Grzesia - budziłam się z jego girką na nosie!Pozdrawiam

      Usuń
  4. To mały Hausiik miłą nie lada frajdę. Poznanianie świata dla niego to coś nowego śnieg. Nasypało śniegu sporo. Moja córka ma też podobnego owczarka. Śliczny Grześ i piesek.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;)
      Fajnie było patrzec na jego radość i zachwyt:)

      Usuń
  5. zdjęcie z Prezesem jak grzecznie siedzą - i mina - nie, nic nie robimy, to nie my;) super

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialnie wygląda z prezesem :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż żałuję,że nie wszystkie zdjęcia wyszły;)Pozdrawiam

      Usuń
  7. No, no Grzesiu - Przyjaciel imponujący!!;-)
    A te śnieżne szaleństwa - ah, cudowności:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu! Musimy koniecznie umówić się na zimowy spacer;))

      Usuń
    2. chętnie Misiu!
      Tylko prędzej wyjdzie pewnie coś z wiosennego, bo ja na razie uziemiona bez auta.

      Usuń
    3. Pewnie, będzie cieplej, to nam się dzieciaki nie pochorują:)

      Usuń
    4. Maluchy będą szaleć,a my delektować sie rozmowa :-)

      Usuń
  8. Numer ze schodami, nad wyraz błyskotliwy, ale wiadomo ...Idol to nad wyraz inteligetny mały człowiek jest. Oraz aniołek, bez względu na to czy ma na sobie kombinezon, czy nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniołek? ha! Niekoniecznie i nie zawsze;))Buźka

      Usuń
  9. A wujek przyjechał czerwonym PKS-em tak przynajmniej wynika z napisu nad zderzakiem
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nawet by się cieszył, gdyby to był jego pks:)Pozdrawiam również;))

      Usuń
  10. Fajny wyjazd :-)
    Ależ ten Prezes wielki jest ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieli i posłuszny...ale mimo wszystko pilnowaliśmy, bo wiadomo, mógłby zrobić krzywdę broniąc się.Grześ chciał się koniecznie z nim bawić!

      Usuń
  11. Zima ma jednak swoje uroki, przynajmniej dzieci tak myślą:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci,że jak tak podziwiałam zimowy krajobraz to żałowałam, że słońca nie ma.Cisza,spokój, biel, aż jakoś tak...dziewiczo było;))

      Usuń
  12. Zapraszam do spis-blog spisu wszystkich blogów

    http://spis-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. widać, że Grześ baaaardzo zadowolony z wyjazdu :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Grzesiu to miales swietna zabawe, tylko ta mamusia taka... malo sniegolubna;) A Prezes robi wrazenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbyś takie piruety wyprawiała na śniegu też byś się nie cieszyła;) Mogłam pożyczyć te cudowności od Zgagi,żeby było lżej:)))

      Usuń
  15. ))) rewelacja! zdjęcia świetne:)
    przyjaciel o takich rozmiarach - robi wrażenie!
    Uściski dla Hausika:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiechu było mnóstwo, Grześ poliki jak pomidor czerwone,ale zachwycony!;D

      Usuń
  16. Ale dobrana para Grzesia z Prezesem!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gzub się w ogóle nie bal;) Dziękuję, wzajemnie!

      Usuń
  17. wisisz mi 1,23 pln!
    masz oddać w mexicanie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ożesz! nawet nie musisz mówić skąd jesteś;))))
      dzięki;)

      Usuń
  18. Hausik i Prezes rządzą !!!! .... Miśka, a czemu Ty machałaś śmiesznie rękami i nogami na śniegu?!?!? ... no ja się zwrotu tych 1,23 pln domagać nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ślisko było!
      1,23?wysłałaś TYLKO jednego smsa? A męża, dzieci, ko...koleżanek, kogokolwiek.Toż to akcja zakrojona na wielką skalę!;)Buźka

      Usuń
    2. Się zastanawiam, czy wesoło machając nóżętami robiło się wtedy mniej ślisko??
      Oraz dobry wieczór :)

      Usuń
    3. na pewno pozwalało to utrzymać się w pionie;)przez chwilę;)
      Oraz dobry wieczór też;)

      Usuń
  19. i drugiego 1,23 pln też nie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no,miałam nadzieję.Tylko, czy to mój blog, czy Twoja siła perswazji?

      Usuń
  20. Przefajny słodzik z kapitalnym futerkowcem:)Rożnie Ci smarkaty w tempie ekspresowym. Przeuroczy jest w tym kombinezonie na śniegu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj
    Zagłosuję na pewno, a dziś pozdrawiam Was pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zakochałam się w Prezesie, no bo w Hausikku to wiadomo

    OdpowiedzUsuń
  23. Popieram. Wysłałem. Życzę powodzenia.
    Tatul

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!