niedziela, 22 lutego 2015

Grzesia pierwszy raz:)

Przyszedł czas na profesjonalne strzyżenie!
Oj , łatwo nie było!
Troszkę łez poleciało i była też próba przekupstwa, a potem nagrody (jajko niespodzianka i żelki haribo)







Ale udało się, pierwsze lody przełamane i Grześ, mam nadzieję, już nie będzie czuł strachu przed taką wizytą.

A ja będę też spokojniejsza czytając w przedszkolu takie ogłoszenie:

27 komentarzy:

  1. Grzesiu, ale z Ciebie przystojniak:-)
    Udanej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  2. Zuch chłopak!
    Akurat wczoraj stygłyśmy z córką małego Antosia. Maszynką.
    Za nic nie chciał się naszym zabiegom poddawać:)).
    Ale on jeszcze malutki, ma dopiero 1,5 roczku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj :)
    Trochę krótko, ale jak tak trzeba, to ok ;)
    To prawda, że szampony p/wszawicy są i nas częściej kupowane w aptece.
    Pozdrawiam całą Rodzinkę cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, nie zazdroszczę, bujaliśmy się w minionym roku z tym problemem, niestety, a że główki trzy, w tym włosy do pasa, to i dłużej niż z jedną głową to trwało..... A Grzesio przystojniak :) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jakoś filozoficznie... wszystko kiedys było pierwszy raz...

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo, Grzesiu!
    Choć ja wolę Grzesia w dłuższych włoskach, te są za krótkie troszkę :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie tez sie bardziej podoba w lekko dluzszych, ale komfort psychiczny mamy jest bezcenny. ;) No i ladnemu i tak we wszystkim ladnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fryzura bardzo męska:))
    Przystojniak z Grzesia! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo grzecznie siedzial na fryzjerskim fotelu. Zelki jak najbardziej mu sie nalezaly.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja podobno darłam się niesamowicie jak mnie wzięli do fryzjera. Na szczęście pracowała tam moja ciocia i w końcu dałam się jej obciąż...I do dzisiaj mam wstręt do fryzjerów :)

    A Grzesiek widać ładnie siedział :)

    OdpowiedzUsuń
  11. no Pani Grzegorz męski nad wyraz w nowej fryzurze ale.. mnie nieco zaskoczyła ta karteczka wywieszona w przedszkolu..??
    że jak to ? w XXI wieku wszawica ??
    pozdro
    teatru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdziwiłabyś się jaki to częsty problem
      na szczęście Grześka sprawdzam codziennie , szybciutko//

      obejrzałam "Joannę"
      łzy turlały się ciurkiem
      idę wtulić się w plecki Gregorka

      Usuń
    2. ciągle ... nie mogę
      po trajlerze już wyłam ...

      Usuń
  12. Oj, pamiętam przedszkolne problemy z ,,zaludnionymi'' głowami! Oboje przez to przechodzili... To chyba ,,polska norma''?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzcie mi, nie tylko polska.

      Usuń
    2. potwierdzam, nie tylko Polska!!!

      Usuń
  13. oooo, udało sie mię
    moja mała syna bardzo nie lubiła fryzjerów
    ciągle nie przepada, ale juz nie walczymy

    poza tym - sto lat Misiu nasza kochana:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo Grześ! Brawo Mama! Moje dwa młodsze strzyżone przez fryzjera już od 10 m-ca życia - konieczność taka, bo włos bujny - ale też na początku lekko nie było ;) Teraz już bez problemu, bo ciągnie ich do cukierków, które zawsze są w gabinecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najlepsze życzenia imieninowe Misiu kochana :)

      Usuń
    2. Dziękuję Aluś!Jak zdrówko?

      Usuń
    3. Dzięki Miśka, coraz lepiej. Niebawem uczynię wpis na ten temat, 16.03 najważniejsze badanie. Buziaki :)

      Usuń
  15. Przyleciałam, a tu niespodzianka Grzesiu wkracza w "dorosłość" :))))

    Miśka Kochana zdrówka, szczęścia i miłości, wszystkiego w ogromnej ilości!!!!! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Biedak, nie wyglada na zachwyconego (malo powiedziane)! ;)

    Bi nie zabiore do fryzjera jeszcze dlugie lata. Urzadza wrzask na samo wspomnienie obciecia wlosow. Nawet przez tate czy mame...

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!