środa, 25 listopada 2015

aparat słuchowy

Jakoś miałam przekonanie, że wystarczy jeden.
Czułam, że na lewe ucho słyszę źle, na pewno gorzej, niż na prawe.
Ale ogólnie coraz częściej łapałam się , że nie słyszę, że proszę o powtórzenie, że intensywnie wpatruję się w usta mówiącego, że mniej chętnie rozmawiam przez telefon itd.
Dwa lata temu dostałam skierowanie , ale wiadomo, że były ważniejsze sprawy.
Wczoraj byłam.
Pogorszenie na poziomie słyszalności mowy ludzkiej, w lewym uchu już nawet z aparatem nie będę słyszeć w 100%.
Nie wszystko zrozumiałam, zapamiętałam, umiem powtórzyć , co mówili.
W każdym razie aparaty na oba ucha - pytałam , czy można na jedno, ale okulary też ma na oba oka, a poza tym , które ucho wybrać?
Genetycznie mam,tato nie słyszy na jedno ucho wcale, na drugie w 20% - jak nie zadbam teraz to potem będzie tylko gorzej.

Dostałam dwa aparaty - ćwiczę.
W mojej głowie wojna!
Dźwięki, które są dla wszystkich słyszalne normalnie i nie zwracamy na nie uwagi ( stukot obcasów, szum wody, dźwięk pracującej lodówki) słyszę teraz mocniej -potrzeba czasu, żebym je ignorowała.

Teraz zaczynam walkę o refundacje - NFZ daje  około 700 zł, a mój aparat kosztuje 4.350 - jeden!
Najbardziej optymalny, dostosowany do mojej choroby, kształtu ucha, okularów ( za uchem, więc muszą się zgrać)

Mam tydzień na sprawdzenie, potem ewentualnie będziemy próbować coś innego.
Pani z polecenia, życzliwa, pomocna.

Wiem, to tylko aparaty , ale ciągle trawię.



48 komentarzy:

  1. Ale drogo! Jestem zszokowana, bo Maciej niedosłyszy na jedno ucho, i mnie krew zalewa jak po sto razy powtarzam co mówiłam, i odgrażam się mu, że poleci biegiem aparat załatwiac bo ja nie zdzierżę jak mu się później jeszcze pogorszy... Powiedz mi, jak długo trwa załatwianie wszystkiego, i przez jakich lekarzy trzeba się przekopać? Oczywiście na NFZ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam skierowanie do audiologa.Czekałam pół roku na wizytę.Komisja i orzeczenie o niepełnosprawności - jeśli jest to można starać się o dofinansowanie z PEFRON-u
      Teraz jestem na etapie załatwiania zaświadczenia od laryngologa , żeby móc dostać dofinansowanie z NFZ,
      Czasem są akcje bezpłatnego badania słuchu.
      Tylko, że u mnie już w ciąży z Grzesiem audiogram wykazał jakiś ubytek, a potem poszłam do innego lekarza, zrobił badania i wyszło wsyztsko ok.Na moje nieśmiałe, że przecież poprzednie badanie pokazało źle lekarz stwierdził, że widocznie tamten aparat był zepsuty!
      Wróciłam do rodzinnego, dostałam kolejne skierowanie i wyszło, ze jednak pierwsze były poprawnie zrobione.

      Usuń
    2. Maciej ma umiarkowany stopień inwalidztwa. Czyli aparatów NFZ nie refunduje wcale? Czy refundują jakieś mniej nowoczesne?

      Usuń
    3. NFZ daje wszystkim -pefron jak mam orzeczenie, ale ze względu na słuch, wiec najpierw musi zrobić badania.

      Usuń
    4. Joanna, NFZ dzieciom refunduje chyba 2.000zł, z PFRON powinnaś dosstać ok 1.500zł, ale sprawdź

      Usuń
  2. Trzymaj sie! To musi być szok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. laptop strasznie głośno pracuje - i jakoś tak jak w studni -ponoć się przyzwyczaję.

      Usuń
  3. gdyby Sowa restauracji nie zamknął, to byś mogła zarobić na ten aparat:-P
    a tak na poważnie to nie wiedziałam, ze to aż tyle kosztuje! ćwicz, na pewno jak już się przyzwyczaisz to będzie Ci dużo łatwiej w codziennosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jeszcze nie wszystko stracone?;D
      ma być łatwiej - chociaż Lusi może być trudniej -teraz często mówi -przecież ci mówiłam, nie słyszałaś??;D

      Usuń
    2. No Lusia może miec trudniej, he he.
      Ciekawe jak często będziesz używać: Wszystko słyszałam! I czy częściej w domu czy w pracy:-b

      Usuń
  4. Mamy jak najgorsze zdanie na temat tych drogich aparatów - to taki sam szmelc jak każdy inny - elektronika kosztuje do nich 15 zł, a reszta to reklama, marketing i zdrowo przesadzone pozory. Może lepiej poszukać czegoś co jest dokładnie tym samym, ale nie ma testów i nazywa się to wzmacniacz słuchu??? Zapłacisz 10 % tego co tu. A można zacząć i od tych całkiem tanich - strata żadna, a dowiesz się czy warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popytam , ale wydaje mi się, że wzmacniacz słuchu po prostu wzmacnia wszystkie dźwięki jak leci, a u mnie jednak nie wszystkie trzeba - z drugiej strony - czy ludzie nosiliby takie aparaty jeśli wystarczyłoby taki wzmacniacz?
      popytam

      Usuń
    2. Zenon, mówisz to, bo masz doświadczenie?

      Usuń
    3. za dużo czasu nie miałam, ale poszperałam w necie i ogólnie opinie są podobne do tej ;"Tego typu wzmacniacze posiadają pokrętło, dzięki któremu użytkownik może zgłośnić lub ściszyć urządzenie, jednak dzieje się to w takim samym zakresie dla wszystkich częstotliwości - w aparacie słuchowym każda z częstotliwości dopasowana jest do indywidualnego ubytku słuchu pacjenta, ale co ważniejsze - wzmacniacze nie wyciszają zbyt głośnych dźwięków - co może mieć duży wpływ na progres niedosłuchu."

      Usuń
    4. Z chęcią bym taki jeden przekazał za friko, bo z powodu rozlicznych problemów Babcia nasza go nie używa, jednakowoż nie mogę oddać nieswojego!!! Na razie godnie leży sobie, kompletnie bezuzytecznie w ładnym pudełeczku z kostką antywigociowa i dokupionymi (markowymi) akcesoriami za prawie 100 zł, które są równie do niczego jak i ów cudowny aparat za cirka 3600 zł polskich nowych. Wizyt w firmie Słuchmed zaliczyłem z pięć, ze skutkiem takim że to ustrostwo wydało parę pisków i znowu nie działa!!! A na razie babcia radzi sobie i bez niego, więc dobra rada pracowniczki owej firmy cudownej, udzielona po cichu była właśnie taka, że szkoda kasy i zachodu, bo tamte za 150 zł tylko atestów i dętej otoczki nie mają. Amen! D :D :D

      Usuń
    5. popytam na pewno przy najbliższej okazji.
      Ale tak na chłopski rozum -wzmacniacz dźwięku jednak wzmacnia WSZYSTKIE dźwięki - ja mam ubytek na jakimś tam poziomie wcześniej wychodziło, że nie słyszę wysokich , teraz doszło pogorszenie na poziomie słyszalności mowy ludzkiej - długo trwało ustawienia jakie są dla mnie optymalne.Co więcej mam wgrane programy i już dziś przełączyłam na głośniej, bo się przyzwyczajam.
      Wcześniej też sobie radziłam bez niego, ale jednak ostatnio gorzej, zwłaszcza w pracy.
      Co więcej mój ojciec nie słyszy już na jedno ucho w ogóle, a na drugie słyszy chyba w % i tez sobie radzi, ale przecież nie o takie radzenie sobie chodzi.
      Twierdzi, że nie potrzebuje żadnego aparatu!
      Poza tym obawiam się, że to trochę tak jak z okularami -ludzie kupowali choćby w drogerii w której pracowałam za 35 zł, i ponoć wystarczyło, a ja muszę mieć takie od optyka za 250, bo są dostosowane do mojej wady wzroku.
      Porozmawiam z panią we wtorek i przedstawię moje obawy

      Usuń
    6. miałam takie badanie, że słyszałam dźwięki coraz głośniej i naciskałam przycisk, gdy wiedziałam, że kolejny będzie za głośny.Czyli mam zaznaczone, jakie dźwięki by mi przeszkadzały i już ich nie będę słyszeć;D

      Usuń
  5. Mówią,że do wszystkiego można się przyzwyczaić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziś już lepiej niż pierwszego dnia.

      Usuń
  6. Miska, bardzo drogo! Moze Zenon dobrze sugeruje.
    Trzymaj sie. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mam panią z polecenia.Wierzę, że jest dobrym fachowcem i doradza odpowiednio do schorzenia, budowy ucha, schorzenia itd.Za tydzień dostanę kolejny do wypróbowania -nie muszę kupować w ciemno, to ja decyduje jaki będzie dla mnie najlepszy.;*
      :

      Usuń
  7. Strasznie drogo, do tego te aparaty sa juz przestarzale.U nas juz nikt takich nie nosi.Sa malutkie , mieszcza sie w uchu, w calosci.
    Dasz rade, przyzwyczaisz sie.Sciskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie są przestarzałe, są opcją, można wybrać takie w ucho bądż zauszne, te drugie są trwalsze i wygodniejsze

      Usuń
    2. własnie mówiła, że nowoczesne, ze średniej półki, bo na te najlepsze to już w ogóle nie mam szans.

      Usuń
  8. Zjednej strony dobrze, że przyczyna odnaleziona i mozna zaradzić, z drugiej- jakie to drogie! Ech, co za czasy nastały. Ja przy dwóch starszakach + ja - okularnice. Jak nam się zbiegają terminy wymiany szkieł to zębami zgrzytam. No ale co poradzisz? Zgrzytasz i bulisz....Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sołtys powinien mieć progresywne.nie ma szans,przynajmniej na razie.
      Ale z aparatem muszę coś ruszyć, zaniedbałam, bo trzeba było te dwa lata temu, może nie byłoby tego pogorszenia.Ale nie wiedziałam, no i były ważniejsze wydatki.A nawet przy dotacji coś muszę mieć na raty.

      Usuń
    2. No bo zawsze są inne wydatki. To nieporozumienie, żeby człowiek musiał stać przed takimi wyborami. Mam nadzieję, że znajdziesz dobre rozwiązanie :)

      Usuń
  9. Te nasze refunacje to jakiś żart... ;( bardzo kiepski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz i tak lepiej, bo refundują raz na pięć lat, wcześniej było na 10!

      Usuń
  10. Ceny z kosmosu - to powinno należeć się na NFZ! tulę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. operować tego się nie da , wiec muszę działać inaczej.
      Ale ceny mnie zaszokowały.

      Usuń
  11. ILE KOSZTUJĄ?!
    ILE REFUNDUJĄ?!
    No tak. To przecież NFZ... Coś tam o tych refundacjach wiem ;)
    Trzymaj się kochana!

    OdpowiedzUsuń
  12. Z jednej strony szok, ale z drugiej to dobrze, że można sobie jeszcze jakoś pomóc, bo całkiem w ciszy jest jeszcze szokująco gorzej.

    eksperymentuj i znajdź to co dla Twego słuchu, głowy i portfela najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w lewym uchu już nawet z aparatem nie będzie jak kiedyś, za daleko poszło.Nie słyszę od dłuższego czasu niż myślałam;/
      Boję się , że mogłoby być gorzej, wiec muszę walczyć.

      Usuń
  13. Jestem protetykiem słuchu, jak masz jakieś pytania to chętnie odpowiem.
    NFZ zapłaci 700 zł za aparat, co do PFRonu, zapytaj tam, gdzie chcesz kupić aparaty, protetyczka powinna być zorientowana, jakie i kiedy są dopłaty w twoim powiecie.
    Spróbuj poprosić o tańsze aparaty, różnica między tymi za 4000 a 3000 jest niekiedy niezauważalna ( trochę mniej kanałów i automatyki), natomiast jeżeli masz niedosłuch obuuszny, konieczne są dwa.
    Jeden nawet najlepszy nie zastąpi dwóch tanich.
    Pytaj śmiało, nie ma głupich pytań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!z nieba mi spadłaś:)
      Te które mam tera oddaje za tydzień i będę próbować takie tysiąc tańsze,bo właśnie tłumaczyła jak Ty 😊
      I właśnie mówiła,ze musze miec dwa,choc mialam nadzieje,ze wystarczy jeden.
      Umiesz mi wytłumaczyć co z ta pamięcią mózgową -nie wiem,czy dobrze pytam- w lewym uchu juz cos jest nie tak i dasz cos źle słyszałam.
      I co myślisz o tych wzmacniaczach dźwięku?
      Dziękuję :-)

      Usuń
  14. pewno lewe ucho masz gorsze, więc przez ostatnie lata starałaś się słuchać prawym, nastąpiła deprywacja uch lewego a pisząc normalnie organ nieużywany zanika.
    Przychodzą do mnie czasami ludzie ze wzmacniaczami dźwięku, prosząc żebym coś zrobiła, bo wypada, piszczy, szumi.
    To może tylko jeszcze bardziej popsuć słuch (przenosi nawet bardzo głośne dźwięki), szkoda nawet 30 zł ( bo tyle kosztuje na al..)
    Aparaty masz widzę na protezowanie otwarte - bardzo dobre rozwiązanie. Jaka to firma? Może znasz model?
    Czasami trzeba wypróbować kilka firm, każda ma inną barwę dźwięku.
    Jesteś młoda, do aparatów przyzwyczaisz się bardzo szybko ( 80- latek potrzebuje 3 miesięcy, o ile naprawdę będzie je nosił).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. młoda?już Cię lubię;D

      dobra, w porównaniu z osiemdziesięciolatkiem haha
      OTICON KINDcredo mini EX
      chciałam napisac do Ciebie , ale mi się nie otwiera adres;/
      odezwij się , proszę
      gzub @onet.pl

      Usuń
  15. ech Misia to współczuję ale nic co ludzkie... przywykniesz

    t.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem..potrzeba czasu..
      uparta jestem;D

      Usuń
  16. Kind ma własne modele aparatów, zapytałam znajomą z Kinda, jak się nazywa model sprzedawany w Kindzie pod taką nazwą.
    To jest model ze słuchawką w uchu, dobrze widzę.
    Dobrze by było wypożyczyć jeszcze jakiś model bez słuchawki w uchu, ale na protezowanie otwarte, słuchawki potrafią się psuć, a po gwarancji każda naprawa to koszt ok 200 zł.
    Nosząc aparat sprawdź oprócz słyszenia czy nie piszczy jak nosisz czapkę, lub przykładasz do ucha telefon.

    OdpowiedzUsuń
  17. Najważniejsze, że poprawią Twój komfort słyszenia. Życzę wygranej w walce z refundacją. Nas to czeka z mamą na wiosnę, bo po naświetlaniach głowy traci słuch po stronie chorego oka.

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!