niedziela, 2 grudnia 2012

Scoobi 2!

We wrześniu pisałam o chorym psiaku (tutaj)
Wtedy siostra mówiła, że nie chce żadnego psa ! Nigdy więcej!
Ale wiedzieliśmy, że zmieni zdanie, bo mieszka z mężem, córeczką i naszym tatą, a oni od razu mówili, że pies jeszcze z nimi zamieszka.
W końcu jest tyle zwierzaków, które potrzebują ciepła i miłości, że oni nie będą się migać.
Zastanawialiśmy się,po jakim czasie...

Ponad tydzień temu zadzwoniła Pysia, że jakaś para się rozwodzi i żadne z nich nie chce zabrać psa.Pies był w sumie córki (mała dziewczynka) ale ona i tak więcej jest u babci, a jak kobieta wyjedzie za granice to w ogóle nie będzie mogła się nim zająć.
Jeśli nie znajdzie się chętny to ....półtoraroczny labrador trafi do schroniska.

Telefon do Basi i ..odmowa.
W sumie nie ma się co dziwić...smycz, miski, karmę oddali do schroniska.Radek, po operacji zastawek czeka na komisję rentową (ZUS ma 90 dni, ROBOCZYCH!) ,więc żyją tylko z pensji Basi, a pies to też wydatek, nie ma co ukrywać....



No, ale labrador, młody, jasny, posobny do Scoobiego i tak do schroniska??
Po godzinie telefon od Basi - nie ma wyjścia, cóż robić, dadzą mu dom i serce.

I zaczęło sie - weterynarz, zaległe szczepienie, nauka chodzenia (pies biegał tylko na ogródku)wychowanie.
Nie jest łatwo...pogryzione bamboszki, skarpetki Wiktorii, nawet kołdra.
Nauka, że nie wolno ciągnąć, wskakiwać na tapczan itd...
Oj, Radek będzie miał dużo pracy, żeby skubańca okiełznać
Scoobi  - nie dało rady inaczej (na Jaspera nie reagował!,na Scoobiego tak - ktoś mi wytłumaczy dlaczego?) ponoć (może na razie) najbardziej słucha Basi  (155 i 50 kg! :))
Czyżby czuł, że jego los leżał w jej rękach?
Przysłała mi zdjęcia









A ja dziś nie mogę sobie miejsca znaleźć.W nocy często się budziłam, potem nie mogłam zasnąć..
W pewnym momencie (jestem pewna , że nie spałam) poczułam jakby ktoś ciągnął za kołdrę!!
Obejrzałam się ze strachem, ale nikogo nie było!! - wiem, że to brzmi jak..."opowieści z krypty", ale jakoś czuję się niespokojna :(


38 komentarzy:

  1. Ale piękny! Labradory są trudne do ułożenia, ale kochają całym sercem i mam nadzieję, że za chwilę będzie zachowywał się grzecznie.
    Weź nie strasz, bo mi się śniło, że nie śpię i wstaję do pracy - no i się zdziwiłam, jak zadzwonił budzik a ja w łóżku : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem miewam różne sny...normalnie temat na osobny wpis;)

      Usuń
  2. śliczny psiak, one są wiecznie uśmiechnięte.
    A może to Mikołaj był sprawdzać, w czym śpisz bo jak coś to Ci przyniesie jakąś fajną piżamkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Mikołaj w szoku jak zobaczył,że śpię w ...ciążowej piżamce:))
      Może dostanę jakąś ładną?;)

      Usuń
  3. Śliczny piesek...
    Ja się boję takich opwieści , też nie będę spała zaraz :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę,że duchy krzywdy nie zrobią...boję się tylko złych ludzi;/
      Ściskam;)

      Usuń
  4. Najwyraźniej Basia ma w sobie to "coś",o czym wiedzą tylko zwierzęta i małe dzieci :))) Piesek jest śliczny i z pewnością wniesie sporo radości do domu.
    Bezsenność zawsze możesz zwalić na fazy księżyca oraz przemęczenie.
    A jeżeli nie, pozostaje się pomodlić - jeżeli jesteś wierząca.
    Przesyłam buziaki, szczególnie dla Grzesia :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem wierząca -pomyślałam właśnie,że może ktoś potrzebuje pomocy;))
      A Grześ ma szczęście -wszyscy go całują;))

      Usuń
    2. No i wiesz kto -sorry ,Misiu .Mam nadzieję,że od jutra spoko:))maria I

      Usuń
    3. Jak pomoże to nie szkodzi:)))

      Usuń
  5. a kto waży 155 kilogramów? bo nie pasuje mi ani do basi ani do skoobiego. ja ci powiem dlaczego tak ci się śniło. bo....albo nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe - Basia mierzy 155 cm, a waży nie 50, tylko 49 -zapytałam szwagra;)
      Powiedz,powiedz..nie bądź taka!Chociaż mi tłumaczenie Klarki najbardziej się podoba!;))

      Usuń
  6. dobrym ludziom,się darzy a Oni sa takimi, bo uratowali psa))
    Miśka pogoń złe przeczucia, dobre idzie))) i odbierz mail jutro))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę - jak Radek potrzebował krwi i ludzie oddali 60 litrów to dla mnie najlepszy dowód! Ach jak cudnie mu chodzą te sztuczne zastawki:)
      A czemu jutro, a nie dziś??

      Usuń
    2. no nie wierzę, wysłałam Ci maila od razu teraz przesłałam tego samego zobacz datę i daj znać czy doszedł!!!
      pozdrawiam

      Usuń
    3. doszedł dziś;/ odpisałam!;)

      Usuń
  7. Piuńcie czują, kto je karmi i darzą te osoby miłością, wręcz je wielbią. Pewnie Basia jest główną karmicielką piesa
    A u nas zapasła decyzja. Na wiosnę kupujemy labradora białego lub biszkopta- suczkę. Chcemy od malucha nauczyć ją różnych rzeczy.
    Miśka, jesteś przemęczona, dlatego źle sypiasz. A może przed snem mleko z miodem sobie strzel?:) Podobno pomaga :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo, to podobna będzie;) Radek sobie poradzi! Pierwszy Scooby był taki posłuszny,że aż miło patrzeć:)A najbardziej mnie śmieszyło jak podchodził,żeby Radzio mu kark masował, hehe;)
    Miodu niet;/
    Ale może meliska?;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to pies ma szczęście:) na pewno odda z nawiązką całe dobro, jakie otrzyma.
    Wszystkiego dobrego również Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Razem z psem do ich domu przyjdzie szczęscie, bo dobro powraca ;o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny;)
    A imie pasuje do niego jak żadne inne i jestem pewna ze razem z nim przyjdzie wiele szczescia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przypomina tą zwariowaną bajkę!

      Usuń
  12. oddać takiego przytulacha do schronuska? toż to grzech ciężki byłby i ta para co jak piszesz się rozwwodzi powinna miećwyżuty sumienia.... jak to dobrze że Basia go jednak wzieła, a i radkowi dobrze to futro się przyysłuży, będą i spacery i tresura, a za rok powiedzą że żyć bez tego labradora nie mogą, zobaczysz!
    Rafał vel lipton_ER

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekny psiak! Uwielbiam labradory, chociaz rzeczywiscie sa szalone! Ale kochaja z calego, psiego serca! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Straszyć to Ty potrafisz, sama za chwile zapomnisz a inni jeszcze długo będą to sobie przypominać w najmniej odpowiedniej chwili;-) (patrz ja)Jak planujesz osobny wpis na temat to weź i uprzedź...będę omijać z daleka;-) Scooby śliczny:-D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam dać tytuł -odwiedziny ducha?Przeczytaj komentarz Klarki! Na pewno miała rację;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pozwolę sobie nie zgodzić się z Klarką...jeśli to byłby osobnik pci menskiej nie ważne jakiej profesji... poczułabyś coś więcej niż ciągnięcie za kołdrę;-) I na pewno nie zmyłby się tak szybko po zajrzeniu pod kołderkę;-)Poza tym Mikołaj ma zaglądać w buty a nie do wyrka hih. A tytuł ok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Zolinką, jeśli by to facet ciągnął za kołderkę to... nie skończyłoby się na ciągnięciu... bez względu na to, w czym (lub bez czego, ha ha) spałaś... no chyba, że Sołtys leżał obok.. no to wiesz, mógł się jednak przestraszyć... ciekawe czy da za wygraną, czy ponowi próbę?... daj znać, buziaki :)

      Usuń
    2. Wtedy spałam sama, dziś z Sołtysem...może dlatego czekałam na darmo?;))Ale będę czujna;)Buźka

      Usuń
    3. Sołtysa do "dziupli" :)...

      Usuń
  17. Taki Ruficzek, ale krótkowłosy:) Piżamki życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, chyba wzorem Klarki zrobię kartkę na lodówkę:))

      Usuń
  18. dla sercowca spacery jak znalazł :))) prawie jak sanatorium

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!