sobota, 7 września 2013

Internet, lalka i zagadka....i po zagadce!

Od trzech tygodni mieliśmy problem z internetem.
Strony otwierały się w żółwim tempie (albo i nie)
Wolno wgrywały się komentarze (albo wcale)
O skypie mogłam zapomnieć....
Na początku nie mogłam zadzwonić z reklamacją,bo połączenie płatne.

W końcu trzy dni temu zadzwoniłam:
Informujemy, że rozmowa jest płatna zgodnie z taryfą operatora
- jeśli dzwonisz w sprawie telefonu naciśnij 1
- jeśli dzwonisz w sprawie orange free naciśnij 2
- jeśli dzwonisz w sprawie problemów z internetem ....dziękujemy za zgłoszenie, wiemy o problemach postaramy się rozwiązać je do juta rana, dziękujemy za zgłoszenie

A wczoraj dostałam sms - 
Informujemy, że w dniach 10.09 do 06.10 będziemy unowocześniać sieć naszych nadajników.Prace moga spowodować chwilowe przerwy w dostępności sieci lub spadek jakości połączeń.Przepraszamy za ewentualne utrudnienia.
Ani słowa o zmniejszeniu opłat! 

Grzesiowi na urodzinach Dawidka spodobała się lala Wiktorii.Chodził, tulił...
W końcu przypomniałyśmy sobie o starej lalce - koleżanka Pysi dała Lusi, potem Lusia dała córce Zolinki, potem wróciła do nas i powędrowała do mojej chrześniaczki.
Teraz dostał Grześ.
Umyłam co się dało, ale brzuszek z materiału jedynie pralka mogła by uratować.Ale nie wiem, czy lala by przeżyła.
W związku z tym w lumpku kupiłam małą koszulkę, w szafie wyszperałam maleńkie kąpielówki Grzesia i .. Słodziak jest szczęśliwy.
Oddaje swoją poduszeczkę...


tuli.....


całuje.....


nosi i śpiewa aaa kotki dwa!
Głosy sprzeciwu w domu stłumiłam matczynym autorytetem!;)

A na koniec zagadka

co to jest?


No, ale Wam szybko poszło!

- otręby owsiane zalane mleczkiem, wstawione do mikrofali w czasie rannego posiłku, odnalezione na kolację;))

Gratuluję!

Chyba muszę wymyślić coś trudniejszego!

44 komentarze:

  1. jedzonko dla lali?
    moj Piotrek bardzo lubil lalki w pewnym okresie zycia,
    za to Zosia jakby bardzij w samochodzikach gustowala
    wyrosli bardzo meski facet i stuprocentowa kobieta
    to jest strasznie slodkie, Grzes i lala:)))
    druga

    OdpowiedzUsuń
  2. wszendziem piersza, a tu siem spażniuam:(((
    buuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasza pęczak zalana mlekiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Grzes z lala slodki. Moim (nie)skromnym zdaniem nie chlopcy powinni, jesli chca oczywiscie bawic sie lalkami, w ten sposob wyrabia sie wrazliwosc i opiekunczosc.
    Obawiam sie, ze moi rodzice pozwalali mi sie bawic tylko lalkami, bo do dzis mam problem z roznymi urzadzeniami typu np. zelazko:)))
    Notka dokumentujaca problem - u mnie, gdyby sie komus chcialo zajrzec:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to na misce, no zdarza sie nawet w najlepszej rodzinie z fortepianem:))))

      Usuń
    2. star, bo to żelasko nie ma duszy:)

      Usuń
    3. To do 'duszy' z takim zelazkiem :)))))!

      Usuń
    4. Star - padłam:))
      A moje żelazko odmówiło posłuszeństwa!;/

      Usuń
  5. Tylko nie owsianka...brr! I na dodatek z mikrofali...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  6. Grześ pięknie się opiekuje :)
    trenuje do roli ojca!
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę spróbować go nagrać:))
      Uściski:))

      Usuń
  7. Ma charakter Słodzika:):):) Nie samochody, nie traktory, lalka jest tym CZYMŚ:)Wyczucie godne podziwu. Przecież musi potrenować swój stosunek do płci pięknej (mama i siostry to normalka) przed pójściem do przedszkola:):)
    Owsianka....ta...rzeczywiście wymyśl coś bardziej trudnego:):):)
    Buziaki dla całej rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te owsianke poznam wszedzie :P
    Ale i tak ladnie wyglada pozostawiona na tak dlugi czas;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym pomyslala ze Grzes to juz za dziewczynami sie oglada...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten talerz z owsianka powinnas jeszcze zostawicna pare dni w mikrofali.
    Moze zakielkuje i bedziesz miala biologiczne jedzonko:)
    Tymczasem pedze ppiec ciasto na urodziny mojego Juniorka.
    Smiem twierdzic ze bedzie lepsze niz owsinka he he:)
    buziaki Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! no udało Ci się;))
      Buźka i najlepszego dla Juniora;))

      Usuń
  11. od razu odgadłam, że to owsianka, co prawda nigdy aż tak mi nie zamarzła, ale czasami mi się udało o niej zapomnieć :)
    jak to niewiele skarbowi do szczęścia potrzeba :))
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on mnie zadziwia na każdym kroku:)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. mam wrażenie , że dziś tylko jadłam!!!!!!!!!

      Usuń
  13. No, że wsadzone do mikrofali rano a wyjęte wieczorem, to bym nie zgadała;P Ale, że otręby to widać;P

    Grzesiu będzie dobrym tatusiem kiedyś, więc może się przygotowywać do roli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio mam w głowie inne rzeczy -nie pamiętałam, że nie zjadłam:))

      Usuń
  14. znaczy się, że tej owsianki już nie ma????... bo ja bym chętnie, właśnie się obudziłam i nie ma kto śniadanka podać :( ...
    a Grześ jak zawsze super... ja uważam, że dzieciaki powinny się bawić wszystkimi zabawkami, nie uznaję stereotypów w tym względzie ... buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie idę podgrzać kolejną - otręby owsiane (koniecznie te, bo absorbują tłuszcz z jelit) w ilości 3 łyżki (nie wiem dlaczego nie można więcej)zalane mleczkiem, podgrzane, żeby napęczniały:)
      Wstawię i dla Ciebie;)))
      Ja też nie cierpię takich stereotypów! I jeszcze jednego -chłopaki nie płaczą! -od razu mi się nóż w kieszeni otwiera!
      Cudownej niedzieli Ci życzę;)

      Usuń
    2. Bo z otrebami tez trzeba uwazac :}
      Kiedys czytalam ze jak zaczyna sie je jesc to stopniowo, bo zawarty w nich blonnik powoduje bolesne wzdecia
      A nie samym blonnikiem czlowiek zyje;)

      Usuń
    3. Lamia ma rację z tym błonnikiem, dietetyczka zaleciła mi płatki owsiane, ale tylko górskie, bo błyskawiczne to, jak powiedziała, sam cukier, ale zawsze z dodatkiem 1 łyżki otrąb pszennych.
      Widać są różne szkoły :)

      Usuń
    4. ano właśnie, powoli trza ... :) ...bo jak organizm, do tej pory, dostawał słodycze i mięsko, to teraz, jak dostanie otręby to z szoku może nie wyjść ... i nieszczęście gotowe...:)))))

      Usuń
  15. Trzeci tak samo kocha swoją gąsienicę, którą nazwał Gugu. Wszystko jej opowiada, i tylko ona zna jego specyficzny język ;) Lalki u nas, kurczę, jednak brak ;)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
  16. co to jest? mi się nie wyświetliło więc nie napiszę, że płatki owsiane)))))
    poza tym Grześ wyrasta na bardzo opiekuńczego faceta ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. otręby owsiane -polubiłam;))
    A Grześ?...super facet musi być czuły i delikatny:)

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!