wtorek, 18 marca 2014

Gotowanie ...na sucho!

Myślicie, że trzeba ekstra zabawek, żeby dziecko było zachwycone?
Wcale nie!Grzesiek dostał komplet plastikowych naczyń!
Układał, przekładał, mieszał, gotował, a potem przynosił do nas i musieliśmy jeść:))


 W domu cisza...żadnego biegania, krzyków,bajek w tv ....



Jak już minęła pierwsza euforia wytłumaczyłam mu, że to jego i tylko on (i Dawidek) będą używać!
I proszę.....jajecznica z trzech jaj znikła bez rozwalania na boki!
Myślę, że w przedszkolu sobie świetnie poradzi!





I jeszcze przypomnienie.
Głosowanie do 28 marca.Wiem, że teraz niektórzy z  Was nie mają już takiego entuzjazmu jak na początku, ale proszę! wytrzymajcie;))
Klikać - TUTAJ  można z 4 adresów mailowych dziennie.
Idzie pięknie.:)))
Chociaż głosowanie jest od dnia złożenia projektu i niektórzy mieli więcej czasu (nawet o miesiąc)
dziękuję!;)

57 komentarzy:

  1. Misiu jest 8776 - nieźle, ale są też tacy co mają więcej:(
    Grzesiu to prawdziwy zuch! W przedszkolu sobie na pewno da radę.
    Zawsze miałam wrażenie, że te najbardziej wymyślne zabawki najszybciej lądowały w kącie. Jedynie tęsknota do nich bywała długa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grześ od początku uwielbiał sprzęty kuchenne :)
      Szuflada z nabierkami, łyżkami, różnymi końcówkami była najlepszym "uspokajaczem"

      Usuń
  2. Z trzech jaj! Nie do wiary, że dał radę:-))).
    Już po północy, więc znów zagłosuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. matko kochana, to ja z dwóch najwyżej daję radę....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma apetyt! :)
    klikam codziennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w przeciwieństwie do Dawidka, któremu wiele smaków nie podchodzi -np w ogóle nie je chleba!

      Usuń
  5. ale On się zmienia ))) wydoroślał znów oraz jestem pełna podziwu w związku z ilością jaj ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nauczyliśmy się odpowiednio chować żywność do lodówki - sam ją otwiera, wyciąga na co ma ochotę,
      Na szczęście coraz więcej może;))

      Usuń
  6. moj entuzjazm nie gasnie ale widac maly przyrost.
    a niedlugo dostaniesz taka jajeczniczke w realu:))
    mniam :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak pomyślałam!przecież dopiero co poczułam pierwsze ruchy, a tu już prawie trzylatek, który w dodatku zaczyna więcej mówić;))

      Usuń
  7. to będzie gfiazda przedszkola!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak go przyjmą - Dawida w zeszłym roku odrzucili, jak i 170 innych dzieci - osoby samotne mają pierwszeństwo.
      Trzeba też dostarczyć orzeczenie sądu o separacji, czy rozwodzie ewentualnie akt zgonu.
      Osoby bez ślubu nie dostarczają nic.
      Na szczęście biorą pod uwagę orzeczenie o niepełnosprawności, więc jest nadzieja

      Usuń
    2. chyba zaczynam się skłaniać ku legalizacji konkubinatuuff:/

      Usuń
  8. Poradzi sobie doskonale! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rodzeństwo dało radę świetnie , więc i o niego jestem spokojna;)

      Usuń
  9. z trzech jajek? ma chłopak apetyt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sołtys zrobił śledzie w oleju z cebulką!
      Hitem cebula!!Grzesiek wciąga, aż się uszy trzęsą - za mną takich apetytów nie ma!;P

      Usuń
  10. Z ekologicznej hodowli chociaż były? te jajka:)))
    żeby mu taka ilość nie zaszkodziła:))
    Z.Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te akurat tak -chrzestna mu ze wsi przywiozła, ale zwykle jemy biedronkowe;))

      Usuń
  11. No to by z moja Stokrocią się o jedzenie kłócili:P
    Klikamy, klikamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepszy apetyt, niż walka z niejadkiem;));P

      Usuń
  12. Jennnyyyy... A mój się nad jajkami modli! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się cieszę, że może je jeść - mają najlepiej przyswajalne białko i że lubi.Ale długo nie dawaliśmy, bo są często alergizujące.

      Usuń
  13. jejku, jak ja dawno nie jadłam jajecznicy :)
    /Grzesio zuch !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi narobił takiego smaka, że własnie zjadlam:)

      Usuń
    2. a ja mam ochotę na taką ze szczypiorkiem;))

      Usuń
    3. HA!
      moja włąśnie była ze szczypiorkiem:))

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Warto było przetrzymać okres zbierania jedzenia z ubrania, podłogi,a nawet z włosów;))

      Usuń
  15. Naczynia kuchenne to dla dzieciaków doskonała zabawka, niezależnie od płci. Dobrze, że Twój mały się do nich przyzwyczaja :) Mężczyzna, który gotuje, to skarb! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja -Junior też potrafi wyczarować pyszności - żałuję , że Sołtys nie;)))

      Usuń
    2. Junior mi się coraz bardziej podoba :::)))))

      Usuń
    3. czym się...z daleka;P:*

      Usuń
  16. Top Chef normalnie oraz klikam

    OdpowiedzUsuń
  17. padłam przy tych trzech jajach! :)
    daj go mi,tego Gzubka,będzie miał eco-jajek do upojenia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. padłabyś jak je gotowane - dzielę mu na ćwiartki - żółtko wybiera paluszkami, a białko widelcem;))
      Nie kuś! Czasem tak szaleje, że mam ochotę go wywieź...na wieś;P

      Usuń
  18. Wszystko ladnie tylko czy te trzy jajka to nie za duzo...przeciez on alergik bidulek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze najpierw sprawdzam, czy nie szkodzi.
      Zwłaszcza przed jajkami alergolog ostrzegała, ale gdyby był na nie uczulony to już bez różnicy, czy jedno, czy pięć

      Usuń
    2. no cos ty??::)) a chory sterol ?? Piec jajek zwali nawet konia z nog:::)))

      Usuń
    3. kurczę, a gdzieś miałam artykuł, że jednak jaja możemy jeść bezkarnie ;)) bo nawet ten chory sterol (fajna nazwa:)) w jajach nieszkodliwy:)

      Usuń
  19. dobrze, ze na sucho. Jakby na kazdy talerzyk zaczal krecic jajecznice z trzech jaj to bys dopiero miala restauracje. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza surowych pilnuję, bo chętnie by rozbijał:)))
      Jedno sprzątanie, gdy wywalili z Dawidem pudełko z dziesięcioma i wszystko było do mycia (choć zbite tylko trzy) wystarczy!

      Usuń
  20. no i pięknie, no i siedzę w pracy, przed monitorem, a ślina cieknie na klawiaturę (bo przecież na spódnicę nie pozwolę ...)... i nawet jak wrócę do domu, to i tak nic z tego, bo o tej porze się już nie powinno jeść... :))))
    ale, że z TRZECH????.... mój Idol, ja daje radę z dwóch :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  21. Chudzinko! Ty masz taki mały żołądeczek, że i jedno by wystarczyło:)))
    Oglądam zdjęcia jak dodawałaś blasku Poznaniowi:)))]Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  22. szarlotke niech Ci zrobi:PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno, ale może nie dziś...ani nawet w tym roku;)

      Usuń
  23. No to jeden zawód już w garści. Za kilkanaście lat finał Master Chef'a ;-).

    OdpowiedzUsuń
  24. wow! ja jestem w szoku, że Grześ wciągnie taką porcję :) u mnie jedno na głowę i koniec. Mało jajeczne dzieci:)
    zastawa i u nas się sprawdza, nie nadążam tylko zjadać tych udawanych obiadków;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bi tez jajca lubi. Co jest cudem, bo ona starsznym niejadkiem jest... :)
    A mojego Nika tez czasem zachecam do jedzenia dajac mu wlasna lyzeczke i pozwalajac trenowac samodzielne jedzenie (czyt. rozchlapywanie). :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale Grzesiu ma porządek podczas gotowania! Jak Baśka bawi się w gotowanie, to trudno dom poznać...

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!