niedziela, 2 listopada 2014

Perełki:)


Każdy dzień przynosi coś nowego :)))


-Miło fas fidzieć - mówi Grześ celując czołgiem w jadącego ciuchcią Dawidka;)
                                   
                                                            ***
Grześ rozlał mleko
poszedł do kuchni po ręcznik, wytarł i mówi do mnie
 - nie wchoć tu pses chfile, dobla?

                                                           ***
 - poglamy?
w co?
 - w angry koki :)
(tak teraz mówią nawet chłopacy w pracy Juniora;)

                                                         ***

Cytrynka bardzo dobra na chłodne dni ;))







Chłopaki kłócą się i godzą...




Nie wiem jak dają radę mamy bliźnkaów!!!!!
Ja czasem wymiękam.
Zwłaszcza, że o niektórych wybrykach dowiaduję się przeglądając aparat!!!!!!!


26 komentarzy:

  1. ))))))) no ten manewr z aparatem mnie najbardziej rozbawił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grześ zrobił mi zdjęcie, które ABSOLUTNIE nie nadaje się do pokazywania;)))

      Usuń
  2. Kochana, dziennikarze śledczy Ci rosną, jak nic ;) (aparat to dobra rzecz ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę iść z młodym na spacer i dać mu aparat , ciekawe, co będzie robił:)))

      Usuń
  3. Ach, ta cytrynowa mina!! ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bym aparat wręcz podkładała w zasięg małych rączek:))))
    miło widzieć ich znów razem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od samego patrzenia na tą połówkę cytryny paszcza mi się wygina. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On tak je cebulę!:))))

      Usuń
    2. Cebulę też tak jadłam. Z dziadkiem w formie rozrywki:) Cebula mnie nie przeraża, ale ta cytryna... Twardziel powiem Ci z Twojego Synka niezły:*

      Usuń
  6. hahaha Miska
    dajesz rade kochana

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysłowość kilkuletnich facecików - trudna sprawa dla opiekunów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że z wiekiem minie!!;)

      Usuń
  8. Fajnie, ze maja siebie , ale Tobie nie zazdroszcze.

    OdpowiedzUsuń
  9. miło czytać. i miło oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest ich tylko dwóch, ja miałam trzech urwisów, to dopiero był western :)Cudne dzieciaki, serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tam nie wiem jak sobie radza matki blizniakow. Moje dwa czorty juz teraz namawiaja sie nawzajem na rozne wybryki a mi serce staje. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam, oglądam i uśmiecham się. jakże tutaj się nie uśmiechnąć! Wspaniałe chłopaki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak Topik i Topcia z Muminków:) Miło fas fidzieć:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie razem wyglądają, jak bliźniaki :)

    Odkąd mam dwójkę, też zastanawiam się jak sobie radzą mamy bliźniąt, oraz te co mają " -raczki", a przecież ja mam jedno jeszcze niepełzające :)

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!