niedziela, 29 kwietnia 2018

nic nie mogę

Dwa miesiące temu mój ojciec miał wylew.
11 dni w szpitalu.
Ile strachu nie muszę tłumaczyć.
I czas, gdy ojciec był po prostu trzeźwy

Wypis, skierowania do specjalistów, zalecenia zaprzestania picia i palenia.
Oczywiście nikt z nas nie wierzył, że się uda, ale że chociaż ograniczy ile się da.

We wtorek coś zaczęło się złego dziać.
Najpierw długo oglądał zapalniczkę, jakby to było coś nowego, co w dodatku nie wiadomo, jak działa.Po chwili wyszedł z psem w samych kapciach.Na szczęście szwagier był w domu i go cofnął.
A potem przestał logicznie mówić.Bełkotał niezrozumiale.
Pogotowie przyjechało w 7 minut.
Tym razem udar.
Mowa i czucie w prawej stronie wróciło po dwóch dniach.
Wczoraj zabrałam ojca do domu.
Rozmowa z lekarzem była szczera do bólu.
Wszystko (albo wiele)w jego rękach.
Kategoryczny zakaz picia i palenia.(co wszyscy wiedzą niemożliwe)
Siedzimy jak na bombie.

Dziś miałam mieć fajny dzień - morze, kino...

Wieczorem telefon od siostry, że ojciec nawalony tak,że nie mógł trafić kluczem do drzwi.
Muszę to z siebie wywalić.
Strach, że umrze.
I złość, że na własne życzenie.
Mam ze strachem reagować na każdy telefon?
Mam jeździć codziennie do szpitala, żeby tylko tam mieć normalnego ojca?
Mam spokojnie czekać na jego śmierć?
Bo przecież nic więcej nie mogę.
Ta bezsilność mnie wkurza;(

24 komentarze:

  1. Misiu...
    Przytulam najcieplej :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję Ci. Ja właśnie wczoraj pochowałam swojego ojca :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Misiu! Współczuję... Nie ma odpowiedzi na te pytania... Trzymaj się mimo wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Walka z wiatrakami.... masz rację ta bezsilność jest nie do zniesienia niestety jeśli Ojciec sam nie zrobi nawet małych kroków w tym kierunku Jesteście z siostrą skazane na czekanie, jednak nie zapomnij o najważniejszym, nie wolno Wam zapomnieć o własnym życiu, Ojciec nie może zawładnąć Wami........Trzymaj się pozdrawiam ciepło Dusia

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężki okres przed Tobą. Trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. niektórzy nie chcą żyć :(
      Klarka ma rację

      Usuń
  7. Współczuję Ci bardzo.
    A on jest dorosły. To jego wybór jak żyje i jak umrze. Szkoda tylko, że tyle osób przez niego nadal cierpi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Współczuję, zachowaj spokój, co ma być to będzie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakbym czytała swoją historię ( bez wylewu i udaru , za to z głową po trepanacji czaszki - po pobiciu i zrytym mysleniem po alkoholu). Życzę wiele siły!!! Teraz wybaczyłam, zostawiłam wszystko z boku bo bym się wykonczyła😭

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję, przytulam. Myśl o sobie w tym czasie, na tyle na ile się da i troszcz się o siebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój Dziadek dostał udaru wlasnie dlatego że rzucił picie z dnia na dzień. Codziennie rozrzedzał krew a nagle przestał... Nikt tego nie sprawdził i nie dał leków.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miśka znam to uczucie bezsilności...... 7 lat , rok w rok miesiąc picia, odwyk w psychiatryku.... na własne życzenie....
    a ja zapadam w obojętność.... nie mam na to wpływu :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Bezsilność? Nie wiń siebie. Przecież nic nie zależy od Ciebie. Tato jest duży na tyle, by wybrać. I to jego życie i jego wybór. Na siłę nic nie da się zrobić.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Modlitwa o prowadzenie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzisz, wyposażono nas w taki organ, jak mózg. Każdy ma swój. Nie możesz chcieć za Tatę. Jeżeli on sam nie chce, nie ględź, bo na koniec staniesz się jego wrogiem, a tego chyba nie chcesz. Tak myślę, a Ty wiesz... sama to musisz poukładać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Misiu...jak ja Cię rozumiem.
    Mój po 3 udarach. Pali ogromne ilości papierosów, czuje się coraz gorzej. Nie pije- ale tylko dlatego, że nie jest w stanie samodzielnie wyjść poza dom.
    Wiem co czujesz.
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Misiu,
    ciepłe myśli zostawiam...
    w takich sytuacjach dziękuję losowi, że mój tata bez takich nałogów, jedyny jaki ma, to pracoholizm...

    OdpowiedzUsuń
  18. Przytulam Misiu...

    Niestety, tata jest dorosly. Sam podejmuje za siebie decyzje, nawet jesli sa najgorsze z mozliwych... :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Misiaku... mogę tylko przyłączyć się do grupowych uścisków. mocno przytulam.

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!