sobota, 21 kwietnia 2012

Urodziny

Dla mamy pracującej w domu dzień podobny do dnia.
A jednak kilka dni temu zrobiło się ...uroczyście.
Moje urodziny.
Nie spodziewałam się już niczego, bo  wcześniej dostałam książki ulubionych autorów i kasę od Sołtysa (żebym sobie kupiła coś fajnego, a nie dokładała do budżetu) a  tu taka niespodzianka:)
Lusia po szkole przyniosła piękny bukiet tulipanów i "drobiażdżek od Grzesia".
 Mały akurat wcinał obiadek,ale na widok kwiatków oczka mu się zaświeciły .Siostra wzięła go na ręce,żeby sam dał mi kwiatek,a wyglądał tak cudnie,ze nie mogłam się opanować i chwyciłam za aparat


Wieczorem wpadła Pysia z kolejnym bukietem.....I kwiatów było tyle, ile lat:)
I przez kilka dni mogłam cieszyć oczy takim widokiem:




12 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego :) Dziękuję, że zostawiłaś pod moim wpisem link do siebie - dzięki temu tu jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie ten swój adres zostawiam tak nieśmiało;)
      Ale jak widać - "przydatnie"!

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego, domyślam się że skoro kwiatów było tyle ile lat, to było ich 18+ - ładnie brzmi, prawda? ;)
    Pozdrawiam, Kararelka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego i samych takich pogodnych urodzin!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo;) No ja też tak czuję 18 lat +...lat doświadczenia;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne tulipany :) Ale pewnie już zwiędły...

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie wczoraj wyniosłam, bo już się prawie zasuszyły...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego dobrego! Obchodzę urodziny 4 dni wcześniej :)

    Ida

    OdpowiedzUsuń
  8. A to wzajemnie!i dziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spóźnione - Wszystkiego Najlepszego! :) Grzesiu jak zawsze uroczy kawaler!

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję:) kimkolwiek jesteś;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Grzesio z tym kwiatkiem w łapce sam wygląda, jak żywa laurka dla Mamusi!:)

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!