czwartek, 28 czerwca 2012

Skarb

Od rana patrzę na niego z zachwytem.
Budzi się z uśmiechem..I od razu chce, żeby go wyciągnąć z łóżeczka! Nie ma mowy, żeby w nim posiedział i się pobawił.Akceptuje je w pełni tylko jako miejsce do spania.
 
Jak już może robić co chce zagląda w każdy kąt, otwiera co się da (stąd np na kilku zdjęciach widać zabezpieczenie na szufladach) obserwuje, zerka, szuka.
Jak zobaczy coś ciekawego raczkuje tak szybko,ze Dawidek na nóżkach ledwo zdąży;)
Jak się czymś zajmie -cisza jak makiem zasiał (tak było , gdy bawili się jajkami!)

W pudle z zabawkami wiele ciekawostek, ale ślimak najfajniejszy!
Z namaszczeniem przesuwa drewniane kuleczki, od czasu do czasu uśmiechając się pod nosem ;)



Zastanawiam się, kiedy zacznie chodzić...
 Próby wstawania są rozkoszne! Jak to było?Prawa ręka, prawa noga??


 Za to jak już stoi ogląda się wyraźnie czekając na pochwały;)

Czasem zerka na telewizor!
 
 I dokładniej....
A potem krzyczy do Sołtysa - ciekawe co? ( fajny gol, czy fajna dziewczyna?)
 
Drzemka koniecznie z dwoma misiami!


 Przy obiadku Grzesiu nie grymasi!Wsuwa wszystko, co dostaje!
Ale najbardziej lubi jarzynową z kluseczkami ;)
Siedzi spokojnie, choć trzeba pilnować, bo często chce sprawdzić..łapką, czy dobre:)
Mama ma refleks! (a już bywało, że wyciągałam buraczki z zaciśniętej piąstki!)

Jest jednak rzecz, którą Grzesiu ma tylko po mnie!!!
 Robi wszystko, żeby chodzić na bosaka!Same skarpetki (bez bucików)to dla niego żadna przeszkoda! Ciągnie w każdą stronę, a potem triumfalnie pokazuje, że dał radę!
A ten uśmiech na pierwszym zdjęciu to jakby mówił - ściągnę, chcesz się przekonać? ;)
A na ostatnim -proszę mamusiu, jak chcesz sama załóż!
Grzesiu też pomysłowy!!
Dostał od cioci Tiny nową butelkę i wszędzie ją ze sobą nosi.
Nie da się raczkować z butelką?A od czego ząbki?!


I ostatnie zdjęcie - śmiejemy się, że to podsumowanie występu Polaków na Euro!


Brawo, brawo, bo się starali, ale wynik...

I to by było na razie;)

Grześ ząbkuje - mama zarywa nocki...jutro (hehe, dziś!) będę jak zombi
No, ale dzięki temu zrobiłam porządek w zdjęciach;)

51 komentarzy:

  1. Cudny jest! Fantastyczna notka z obserwacji malca!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ale musiałam zrobić jak Ty -ostra selekcja,żebym nie wstawiła za dużo, hihi

      Usuń
  2. Aż żal, że kiedys nie było takiego bloga, prawda? Tyle emocji przepadło, a teraz to wszystko się łapie na bieżąco...
    Witam w klubie bosych stóp i zdejmowaczy skarpetkowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Na początku zastanawiałam się czy w ogóle zacząć blogowanie, potem dałam sobie miesiąc, a teraz się cieszę,że to świetna pamiątka:)
      No i żeby nie zapomnieć o wspaniałych znajomościach;))

      Usuń
  3. co za pogodne dziecko, wsuwa wszystko i to widać, rośnie jak na drożdżach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam wrażenie,że ciągle robię porządki na jego półce - większe na spod,dobre na wierzch, małe do wydania;)-stanowczo mamy za mało miejsca !

      Usuń
  4. naprawdę super relacja z życia Grzesia.
    rozkoszny i kochany z niego grzdyl.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. tylko pogratulować, że przy całej swojej chorobie jest taki pogodny, ruchliwy i się szybko rozwija... super chłopak... mam nadzieję, że te ząbki zdążą się wyrżnąć do mojego przyjazdu, cobyśmy potem obie nie wyglądały jak zombie :) miłego dzionka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartujesz????Przecież i tak nie będziemy spać, więc nosić go możemy na zmianę;))
      Ciocia Frytka zaśpiewa...:)

      Usuń
    2. oj, nie kuś losu... z tym śpiewem to może być różnie, jeszcze się okaże, że nie tylko Grześ nie może spać ale i jeszcze pół okolicy do tego :)..

      Usuń
    3. Etam!Moje śpiewanie przeżyli (lulajże Jezuniu na początku września!!!) to i z Tobą gorzej być nie może!:))

      Usuń
    4. a to Ty masz stały repertuar, bez względu na porę roku?... bo ja to różne melodie potrafię :) ...

      Usuń
    5. Miśka, może to i dobrze, że nie śpisz po nocach, bo... przeglądałam rozkład jazdy i mój autobus przyjeżdża do Was o... 3.50 nad ranem !!! co Ty na to?

      Usuń
    6. Powiedziałam Sołtysowi - kazał napisać,że wstanę i przyjadę :)))))

      Usuń
    7. W tym problem,że ja NIE POTRAFIĘ!,a jednak śpiewam, hehe

      Usuń
  7. Misiu, co za uroczy post;-)) Pełen miłości, dowcipny, aż buzia się sama śmieje! Zazdroszczę Ci tych wzruszeń, które już nie będą moim udziałem;-)I tak ma być!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek czasem sam nie wie, co go uszczęśliwi;))
      Zaczynałam się cieszyć wnukiem kiedy "spadło" na nas kolejne szczęście:)

      Usuń
  8. Będą kiedyś super pamiątki ten post i zdjęcia, bo dzieci tak szybko nimi przestają być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Ostatnio straszy syn zwrócił uwagę,że będzie miał 40 lat jak Grzesiek będzie świętował 18!!:)

      Usuń
  9. :-)))
    Zakochana Mamusia :-)
    Jaki to miły stan :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rekompensuje wszelkie niedogodności!;))

      Usuń
  10. Obrazki z życia Grzesia, jak on sam. Po prostu przecudne.
    Zresztą, cały Grześ wygląda na szczęśliwe, pogodne dziecko i trudno się nie uśmiechnąć patrząc na te zdjęcia.
    Chciałam wybrać to, które mnie się najbardziej podoba, ale nie mogę się zdecydować. Wszystkie powodują uśmiech na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile jeszcze takim min, sytuacji,śmiesznych scenek nie da rady uchwycić!Ale i tak żadne nasze dziecko nie ma tylu zdjęć, co Grzesiek;)

      Usuń
  11. I za to właśnie cenię dzisiejszy rozwój techniki, że można na szybko utrwalić chwilę :)) A Młody mimikę ma rewelacyjną :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Pamięć zawodna:)A ze zdjęciami o wiele łatwiej do pewnych zdarzeń wracać;)

      Usuń
  12. Fantastyczny jest ten Twój mały Grzdylek :-) Cieszę się, że już u Was lepiej, bardzo się cieszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;)
      I witaj , bo chyba też pierwszy raz?:)

      Usuń
  13. Ach, zazdroszczę Grzesiowi naturalnego ząbkowania!!! Co prawda ja też ząbkuję, ale sztucznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę,że powinny być trzecie zęby:)
      No, Ty przynajmniej bezboleśnie :))

      Usuń
  14. Grzesiu jest przeslodki! I jaki grzeczny (no moze poza tymi zarwanymi nocami, ktorych Ci wspolczuje)! Moja corcia, choc ma juz ponad rok ciagle marudzi i domaga sie noszenia na raczkach, nie chce sie sama bawic i juz. Ale skarpetki kocha sciagac tak samo jak Grzes! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa,to znaczy,że Grześkowi jeszcze wszystko może się zmienić;))
      A z tymi skarpetkami to już tyle mam pisze,że ich dzieci tak mają,że aż się dziwię;)

      Usuń
  15. No słodziaszek ten Twoj syneczek, uśmiecha się ślicznie. Ja też dołączam do kluby bezskarpetkowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama lubię na bosaka! mam teorie,że to Ci super fajni, mili, dobrzy, inteligentni tak mają;)))

      Usuń
  16. Brzdące również nie znoszą skarpetek. I wiem, że mają to po mnie, bo ja od małego biegałam po domu na boso, pamiętam, że mama miała problem z domyciem mi nóg, jak byłam mała. I coś czuję, że i mnie to nie ominie, będę szorować, a nóżki Brzdący i tak będą brudna. Ale wiesz co? przynajmniej na proszku zaoszczędzę i nie będę męczyła się z dopraniem skarpetek :-D

    Grześ cudowny. I ten Jego uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, świetnie:) Moja teoria jak wyżej;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Najlepsze jest zdjecie pod I dokładniej.... :)
    Slodziak :)
    Klara F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz,ze to zdjęcie dodałam po namyśle, jako ostatnie?;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. Ach! potem do tych czasów wraca się we wspomnieniach z uczuciem tkliwości!

    OdpowiedzUsuń
  19. Super zdjęcia. mamay takie same krzesełko do karmienia. pozdrawiam was ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzesełko bardzo przydatne!;)zwłaszcza,że ma szelki!!!!;)Pozdrawiam

      Usuń
  20. "czasem zerka na telewizor... i dokładniej":) rewelacyjny jest niech Wam rośbnie w jak najlepszm zdrowiu, jak na niego patzęóuzia mi się sama uśmuecha
    pozdrawiam
    Lipton_R

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych rewelacyjnych min jest wiele, ale trudno na czas reagować i utrwalać;))
      Pozdrawiam;)

      Usuń
  21. Moja Zuzka też nie lubi skarpetek, i pełza sobie boso. ;)
    A fotorelacja świetna, aż sama zastanawiam się nad umieszczaniem zdjęć na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. witaj w świecie bosaczków;))A ze zdjęciami to każdy musi sam zadecydować:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zakochałam się w Grzesiu :D Ale z niego słodziak :) W sumie to mamy dzieciaki w podobnym wieku chyba :) Ile mies ma Grześ? I jeszcze jestem pod ogromnym wrażeniem, z jakiego talerza Grześ dostaje jedzonko :) Czy on to wszystko zjada??

    OdpowiedzUsuń
  24. Grześ urodził się 31 sierpnia(suwaczek pod zdjęciem),apetyt na zupki ma wielki, a na rosołek po mamusi - "wyczyścił" to wszystko, co miał na talerzu! :)
    Na szczęście z jedzeniem nie ma kłopotu;)

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!