poniedziałek, 25 marca 2013

Dieta eliminacyjna i smarowanie paszczy

Wczoraj nie miałam sił, ani nastroju odpisywać na komentarze.
Z całą jasnością dotarło do mnie, że dziecko cierpi przeze mnie!
To ja nie dopilnowałam, nie pomyślałam, zaniedbałam.
Grześ kilka dni temu "zwędził "mi kanapkę z paprykarzem.A to przecież ostre.Skoro mam uważać z przyprawami dla niego, tym bardziej nie powinien czegoś takiego.
Dostaliśmy czekoladowe jajeczka - pyszne - dałam dziecku jedno (po raz pierwszy czekolada), no i jeszcze nie posmarowałam buziola jak szliśmy na spacer, a jednak mróz.Co z tego,że to 15 minut - na taką delikatną skórę, w dodatku z problemami wystarczy.
Taka stara a, głupia! :(((



Jedyne, co mogłam to pojechać do lekarza.
Grześ jak zwykle szalał w poczekalni!
Pan Żyraf też musiał być przebadany!



Na szczęście przyjęli mnie poza kolejnością,dostaliśmy maść, wapno, zyrtec, który i tak bierze codziennie.
Poza tym dobrze, że smarujemy i myjemy tym, czym mamy - reszta Grzesia bez wysypki


No i dieta..
Musze kupić Grzesiowi owocowe słoiczki - to jedyne, czym daje się przekupić jak widzi, że mamy coś, co jemu nie wolno!

Obok przychodni wspaniały plac zabaw!
A śnieg nie jest przeszkodą, by troszkę się pobawić!



Co do mojej anemii - dużo komentarzy, wiec odpowiem zbiorowo.
Choruję od lat, nie wchłaniam dobrze przez żołądek.Próbowałam latami inne leki i nie było żadnego efektu -stąd zastrzyki.
Co więcej, mój organizm sobie wypracował pewna metodę - z tkanek brał żelazo na bieżące potrzeby i hemoglobina była dobra!
A ja miałam takie niedobory, że dopiero jak trafiłam na hematologa przebadał mnie we wszystkie strony! Nie wiem, nie pamiętam już co było, jak ta jednostka chorobowa się nazywa, ale dostałam 7 zastrzyków z żelaza dla wyrównania!
Oczywiście Sołtys mówi, że to on cierpiał najmocniej, bo przez dwa lata nie mógł poklepać MOJEJ pupy!!!;)

Sorbifer rozkłada się w jelitach i dlatego skutkuje;)
Na zajady pomógł tribiotic - ale myślę,że żelazo i witaminy też.A chlorchinaldin H na receptę!
Zapytam przy okazji lekarki, bo niestety to ciągle wraca.

38 komentarzy:

  1. nie katuj się tak bardzo tymi wyrzutami bo to nic nie pomoże a zaszkodzi jedynie twojemu sampoczuciu. Sytuacja opanowana a Ty po prostu po tej sytuacji jesteś bardziej doświadczona. W końcu człowiek uczy się całe życie :) Buziaki wielkie dla Ciebie i dla małego :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja -czasu nie cofnę , wyciągnę wnioski.Zwłaszcza,że dziś była Pysia i okazało się,że jakieś znajome dziecko ma to samo -od mrozu;/
      Na wszelki wypadek paprykarz i czekolada i tak odstawione.I smarujemy;))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie lubi smarowania ;/ korzystam jak śpi;)

      Usuń
  3. Misiu to nie jest twoja wina! Pamiętaj!
    Każdemu się mogło zdarzyć! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia, zwłaszcza, gdy trudno wytłumaczyć, że nie wolno!
    Oraz smacznych słoiczków :)
    Nasze dzieci je bardzo lubią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grześ tylko owocowe - aż się oblizuje;)
      co nie wolno jemy ukradkiem. Chociaż przyznam się,że jabłka nie jadłam już dawno , bo zawsze mi się chce jak mały widzi, więc sobie odmawiam;)
      Czekoladę łatwiej w ukryciu.;)

      Usuń
  5. dobra, koniec z wyrzutami sumienia, stalo sie, nie jestes robotem tylko kochajaca mama, zadna tam twoja wina!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. celowo krzywdy nie zrobię!Nie ma co się dręczyć, buziaki

      Usuń
  6. Wiesz, dzieci łapią to i owo nie tylko przez zaniedbanie mamy. Stało się i teraz po prostu trzeba buziol przywrócić do normalnego stanu:)Brak u Ciebie Żelaza, to poważna sprawa. Tego też trzeba mocno pilnować.Buziak dla Słodzika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, teraz robię co mogę,żeby minęło.
      A z żelazem ciężka sprawa, bo ja mam krótką pamięć.Chyba nastawię sobie przypomnienie -weź pigułkę, weź pigułkę;))

      Usuń
  7. Miśka, a badałaś się pod kątem celiakii?
    Wczoraj nie chciałam się mądrzyć, ale dziś gdy piszesz o objawach, to jednak się zdecydowałam. Bo ja miewam anemię właśnie jako jeden ze skutków ubocznych celiakii!
    Kochana, może to nie żołądek, tylko "łyse jelito"?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytałam - raczej nie;)
      Tłuściutka jestem;) i nie tylko dlatego;)
      Buziaki

      Usuń
  8. skąd mogłaś wiedzieć, że taki będzie skutek?
    w końcu tylko tą metodą prób i błędów możemy wprowadzać nowe produkty, podawać i obserwować...
    będzie dobrze, wysypka szybko minie:)
    a Grześ to prawdziwy ZUCH, bo mino wszystko uśmiech na buzi i to jest najcenniejsze::))
    ściskam Was mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - teraz już wiem,że to może tylko mróz.Ale będziemy obserwować.
      Grzesiek próbuje nas ustawiać -dziś wariował u lekarza -myślałam,że przychodnie rozniesie -chyba mu się echo podobało;))
      Ściskam

      Usuń
  9. Cos Ty, Miska, nie masz sobie nic do zarzucenia. Przeciez od czasu do czasu musisz dac Grzesiowi cos zakazanego, zeby sprawdzic czy sie uodpornil. Zreszta, dzieci ciagle maja cos na buzi, Bi np. namietnie rozmazuje sline na twarzy (skad jej sie to wzielo nie mam pojecia) i ma od tego takie zajady, ze starch patrzec! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pysia tez miała kłopoty z uczuleniem, pół roku diety eliminacyjnej i pomogło, więc mam nadzieję, że i z Grzesiem będzie lepiej:)

      Usuń
  10. mi się syna też dziś zepsuła, myślisz, ze to moja wina?

    OdpowiedzUsuń
  11. Bez przesady. Nie wszystko da się do końca kontrolować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale by się chciało;)
      Już się wzięłam w garść:*

      Usuń
  12. A tak - pytanie za 100 punktów - on nie miał gorączki ostatnio?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie nie!
      Już wiem o co chodzi -będę obserwować;)

      Usuń
  13. Najważniejsze, że Grześ to twrdziel i co to dla niego parę plamek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - dostaje leki, szybko minie;)

      Usuń
  14. O biedni wy! Jak nie sraczka to uczulenie, i jeszcze te śniegi!
    Ale już niedługo będzie dobrze, latem jakoś zawsze wszystko idzie lepiej : )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz dlaczego tak długo śnieg? Bo ja nie mam wiosennej kurtki -zima przetrzyma, a potem od razu lato! O!;)

      Usuń
  15. Kochana Grzegrzółeczka teraz już szybko wyzdrowieje, a Ty Miśko nie obwiniaj sie już, było, minęło, a Ty jesteś znów mądrzejsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tak będę mądrzeć, to mnie Sołtys z domu wywali - ciężko z taką MONDROM babą;)

      Usuń
  16. Misiu, Ty tylko próbujesz. Nie chcesz być wredną matką, która tylko zakazuje. Cierpicie oboje, ale Grześ miał swoją chwilę chwały z czekoladą w buzi, więc pozbądź się wyrzutów sumienia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tam, nie zawsze da się upilnować. Wysypka przejdzie i po sprawie :)
    Z tym żelazem jakbym czytała o mojej mamie, kilka lat miała baardzo podobnie, a problemy wystepowały. Teraz niestety regularnie odwiedza hematologa :(

    OdpowiedzUsuń
  18. I tak się czasem zdarza. Nie nad wszystkim jesteśmy w stanie zapanować i wszystko przewidzieć. Ale skoro leki są, to będzie dobrze. Buziaki dla was! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że we współczesnym świecie jest tyle możliwości leczenia i pomocy - Tobie i Grzesiowi!
    Ważne, że odkryłaś przyczyny - teraz trzeba się pilnować.
    Nikt nie mówił, że będzie łatwo.
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. byle mu tylko się nie przeniosło zapalenie do środka buzi :/ ( bo Grzesiu to z tego co pamiętam AZS'owiec jest? )
    Eh..bidulek.. oby tylko nie swędziało.. Na pewno w końcu wyrośnie z tego.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jeszcze nie jeden błąd dietetyczny zaliczycie. Tak bywa.
    Teraz umilaj mu chorobę :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. radzę Ci przebadać się na celiakię - jeśli np. miewasz jeszcze afty w buzi tym bardziej!
    Ja się o swojej celiakii dowiedziałam przypadkiem. Kiedy zaczęłam szukać przyczyny niedoboru wagi i żelaza u dziecka 12 lat, które nomen omen nigdy nawet kataru nie miało. Dieta bezglutenowa załatwiła sprawę! da się żyć :)
    sylwia

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!