piątek, 19 lipca 2013

Badania

Na ostatnim spotkaniu Michalina I Futrzak zgodnie orzekły, że jestem blada i mam iść do lekarza!
I co?
Posluszna jestem jak nie wiem co!
Wczoraj byłam u neurologa - leki rozpisane - jedne wykupiłam i będę brać 2 razy dziennie, drugie ...za drogie - dwie tabletki 28 zł !
Mam też skierowanie na rezonans! ha! do konca roku nie ma miejsc!Polska rzeczywistość.
A dziś rano pojechałam do laboratorium.
Jak ktoś nie czytał , albo nie pamięta jak to ze mną jest to zapraszam tutaj

Lista badań długa...Nie było komu potrzymać mnie za rękę!
No dobra -pełna wiary, że się uda jak ostatnio usiadłam na fotel.
Między myślami o o przyjeździe Gosi , a Klarki serniku usłyszałam zassysanie...psiakość...szybciej!....... 
po chwili mroczki (nie bracia wcale) i jak zza mgły pytanie - czy wszystko w porządku...
Jednak nie calkiem...
Potem pani kazał mi wkładać głowę między nogi - resztką świadomości pomyślałam,że dzięki Bogu, schudłam te sześć kilo, bo bebzon jednak by przeszkadzał....
I jak juz mogłam unieść gowę użyłam  zestawu ratunkowego (pepsi i czekolada jogurtowa - lokowanie produktu -kto zaplaci?) ... po kwadransie pani wypuściła mnie na korytarz.:)
Wyniki w poniedziałek :) 

54 komentarze:

  1. Ech, wiem jak to jest z badaniami. Nic fajnego!
    Ale jest to konieczne i to dobrze, że się badasz!!
    28 za DWIE tabletki? :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, te migrenowe tyle kosztują;((

      Usuń
  2. biedna... ale rob rob badania zebys potem sobie w brode nie plula ze zaniedbalas.
    a te drogie tablety nie maja jakiegos zamiennika? przeciez to chora cena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chore - te zamienniki kosztuja tyle samo;( w dodatku dwie tabletki na jeden atak migreny;/
      od ceny może głowa rozboleć!

      Usuń
  3. tak, trzeba się badać, a lubimy to zaniedbywać, zawsze znajdując jakieś dobre usprawiedliwienie
    ja też wczoraj utoczyłam krwi własnej, nie mam takich problemów jak Ty, ale doskonale je rozumiem
    Trzymaj się :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsze jest to,że na jakiś czas spokój;))Uściski;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. I to jest słuszna uwaga!

      Usuń
    2. muszą być dobre;)
      A jak będa troszkę słabsze to się zaradzi;))

      Usuń
  5. przeczytałam, zrozumiałam i współczuję :) nie padam przy pobieraniu krwi, bo milony zastrzyków już w życiu zaliczyłam i przetrenowałam psychikę, ale kiedyś osunęłam się przy przeciwbólowym przed wyrywaniem zęba. strasznie głupie uczucie, słabo, ciepło, blado i drętwo. trzymam kciuki, żeby wyniki były dobre, a na pewno będą, bo ostatnie trzymanie kciuków podziałało ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle się nacierpiałaś, ze wyniki w nagrodę muszą być dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tam twardziel jestem, zawsze patrzę jak się wkłuwa i oglądam tę moją krew zachwycona głębią jej barwy :::))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez:))) Kiedys nawet o malo pielegniarka nie zemdlala, bo jak powiedziala "ja ja stresuje patrzac jak ona pracuje".
      Zesz w morde, moja reka, moja krew i moje zycie, bede patrzec dopoki moge:)))

      Usuń
    2. :)))

      mnie najbardziej urzekł "bebzon" :)))

      a wyniki będą dobre!!!

      Usuń
    3. ja nawet mówić pielęgnoarkom nie pozwalam ( o tym co się dzieje) Jedna opowiadała jakie mam marne żyły i zrosty do momentu gdy zapytałam, czy chce mnie zbierać z podłogi;)

      Usuń
  8. a ja sie odwracam coby pani nie peszyc.... bo tez nie lubie jak mi sie na rece gapia:)
    ale widoku krwi tez nie lubie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam do krwi nic nie mam, ale nie lubie jak mi w żyłach dłubią;))

      Usuń
  9. Mam nadzieję,że dobre wyniki będą.Czuję się jak amputowana noga,też zrobiłam badania.Pani doktor stwierdziła że wszystko ok,że nie wie dlaczego źle się czuję.Zrobiła minę bardzo dwuznaczną i milczeniem dała znać że wizyta skończona.Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wyniki odbieram w poniedziałek;)
      Ja to - nie dociekała, co może być powodem,że źle się czujesz?

      Usuń
  10. Dobrze, że już po:)Czekolada i pepsi... rozregulujesz sobie dodatkowo żołądek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wyjątek;)I nie wciągłam wszytskiego;)

      Usuń
  11. Misiu, masz szczescie, ze to wkladanie glowy miedzy nogi bylo w przychodni a nie w samolocie;) W samolocie to na pewniaka zapowiedz niechybnej i rychlej smierci, wiec pozwalaja sie we wlasna dupe pocalowac na pozegnanie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następnym razem jak każą mi tak zrobić będe się zastanawiać...czy dosięgnę;)

      Usuń
  12. Miśka, mogłabyś sprecyzować pomiędzy czyje nogi pani kazała Ci wkładać głowę?... :)))) ... trzymam kciuki za dobre wyniki... ja zamierzam publikować w odcinkach sagę pt. "jak przebiegała diagnostyka Frytki"... odcinek pierwszy niebawem :) ... buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fryteczko! Co też Ci chodzi po głowie??????;)Czekam na Twoje opowieści;)buźka

      Usuń
    2. Ojjjj znaczy się że pielęgniara chciała między swoje hmmmmm :)

      Usuń
  13. ale... odlotowe te badania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za taki odlot to ja dziękuję;) Już wolę, żeby Futrzak podzieliła się tym , co bierze;)

      Usuń
  14. Haha, usmialam sie. Przy pobraniu krwi zawsze robi mi sie goraco, ale jak nie patrze na igle, to jakos schodzi. Ciesze sie, ze ciaze i porod mam juz za soba, bo kluli mnie zdecydowanie za czesto!
    No wlasnie, jak Ty kobitko przezylas porod??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko boje się zasłabnięcia po!:)
      A poród?dwa normalne, dwa cc:)A po Grzesiu pielęgniarki przychodziły zobaczyć, co to za jedna tak śmiga po cesarce;)

      Usuń
  15. Nie rozumiem tylko, dlaczego nikt Ci nie powiedział, że przed wyjściem z domu powinnaś wypić szklankę zimnej, przegotowanej wody ewentualnie mineralną niegazowaną. Po prostu spadło Ci ciśnienie. Mój lekarz zawsze mi przypomina o wypiciu szklanki wody w domu i wzięciu ze sobą osłodzonej herbaty "na potem", nim dojadę do domu.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a własnie ktoś mówił,że jak mają badać cukier to nawet wody się nie powinno (Zapomniałam dlaczego - cos tam sie wydziela, hehe , i to raczej nie endorfiny:)

      Usuń
    2. To znaczy, że był to ktoś niedouczony. Na to, co Ci wyjdzie w analizie ma wpływ głównie to co zjesz od godz. 14 do wieczora w dniu poprzedzającym badanie krwi, Ale i o tym 3/4 lekarzy tak jakby nie miało pojęcia. Wiesz, kiedyś egzaminy wszyscy studenci zdawali bez wspomagaczy, nie na zasadzie "3 Z" (zakuć, zdać, zapomnieć) więc więcej zostawało im w łepetynach.Poza tym systematycznie się doszkalali, teraz mało który to robi, bo musiałby to robić na własny koszt.
      Miłego, ;)

      Usuń
  16. bo widzisz, nie Ty się masz bać tylko ta, co robi zabieg, ja zawsze patrzę wzrokiem bazyliszka oczywiście, nawet jak miałam mammotomię to patrzyłam w monitor bo niestety zabieg był robiony za moimi plecami i tylko czułam, jak mi krew leci po plecach (ciepła, dlatego domyśliłam się, że krew)
    wystraszyłam Cię już na noc czy pisać dalej?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisz:) Jak miałam usuwany wyrostek, a potem okazalo sie, że pod raną mam wielkiego krwiaka to tez nacięli na żywca i czułam jak wyciskana krew wypływa;)))
      Czuję,że będziemy miały o czym gadać przy tym jabłeczniku;)
      Buziaki;)

      Usuń
  17. Perspektywa wizyt u lekarza i w laboratorium - nic przyjemnego, ale przecież jesteś dużą dziewczynką, a poza tym, my wszyscy trzymamy Cię za rękę i dodajemy otuchy:)).
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę;)Mogłam tego posta dać przed pobraniem, a nie po;)
      Wzajemności;))

      Usuń
  18. A ja jeszcze nigdy w zyciu nie zrobilam badania krwi na czczo i tez zyje:))) Zawsze musze cos wrzucic, niech to bedzie krakers, plasterek kielbasy, czy kawalatek sera, ale na czczo nie wychodze z domu i tyle.
    Dobrze, niech mnie nikt nie straszy, ze tak nie wolno robic bo i tak sie nie boje.
    Dlaczego sie nie boje?
    Bo te wszystkie badania nigdy nie wykazaly w krwi kielbasy, krakersa, sera itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że wystarczy jedno twoje spojrzenie, a żyły same wyskakują do badania;))
      Kto by się ośmielił coś Ci powiedzieć;) Buźka

      Usuń
  19. Brrrr...nie znoszę badań laboratoryjnych..zdrówka życzę, i trzymam kciuki za wyniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę miała na papierze będę mówic, że bladość to taka moja uroda;)

      Usuń
  20. najważniejsze że przetrwałaś :))))
    Buziole kochana :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja twarda bab jestem;))
      dobra, tylko oczy mam na wyjątkowo mokrym miejscu;) Buziaki:)

      Usuń
  21. ja nie lubię żadnych badań:(
    buziaczki:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. etam,,,cisnienie mogą mi mierzyć codziennie:))
      Buźka;*

      Usuń
  22. w HCP pytalas? ja tam tydzien czekalam na rezonans na NFZ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w HCP nie ma do końca roku, ale oni potwierdzaja wizyty i jeśli ktoś zrobił wcześniej prywatnie, albo znalazł gdzies indziej, to może się uda wskoczyć na jego miejsce.Mam taka nadzieję.

      Usuń
  23. co do tabletek znam ból-ja mialam takie 62 zł za 2:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Boziu to jak Ty ciążę przeszłaś????????????????
    PS> Myslałam, że już tego nie napiszę, ale... Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!