pomoc serc

pomoc serc
To jest Tymek! Potrzebuje naszej pomocy!!

niedziela, 22 września 2013

Godomy po naszymu! update

Jak sie idzie na dwór, to już cza jakumś katane zawdzioć, bo może człowieka zawioć. A w chacie to tyż nojlepi so wetkać wew laczki wate, bo sum cugi i można dustać takiygu hiba, że nie wim! I ciepłe szkarpyty na szwajsy.

A kejter mie wkurzo, bo wczorej znów sie wynorała wew gównie i ni mom już na nom nerwa.
kwycem za łogon i wyciepne bez łokno!
Ino mi grzdyla żol, bo bydzie mi szczun za Muchom beczoł!

A babcia godała - Uwożej, bo jak cie pozbadnom, to cie wykorzystajom,  na łeb ci wlizom
Tero łogary sum strasznie marudne. O byle co drum kalafe- kejter bydzie żyć

Zagodka - ino dejcie se na wstrzymanie, bo do roboty lece, przylize zaś!

*Nie ma twarzy, ale sznupę
oraz innych rzeczy kupę:
brómble, ślypia, kłaki, giery, 
kluber puklaty, że łejery!…
Nie ma uszu, ale jury;
zamiast dłoni ma pazury.

-autor Waldemar Wierzba 

* pomoc z fb;) i już wszystko jasne....

Mniej więcej tak :
Jak się idzie na dwór to trzeba założyć jakąś kurtkę,bo może człowieka zawiać.A w domu też najlepiej wsadzić watę w kapcie, bo są takie wiatry, przeciągi, że można złapać takie przeziębienie, jak nie wiem co!I ciepłe skarpety na stopy.

A pies mnie denerwuje, bo wczoraj znów wytarzała się w gównie i już nie mam do niej cierpliwości.Chwycę za ogon i wyrzucę przez okno!
Tylko mi Grześka żal, bo będzie mi chłopak za Muszką płakał.

A babcia mi mówiła -uważaj, bo jak cię przejrzą (i tu nie jestem pewna tłumaczenia, hihi) to będą wykorzystywać i na głowę wejdą!
Teraz łobuziaki są strasznie marudne , o byle co płaczą,pies będzie żyć


51 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie, kiedyś mi koleżanka, właśnie z Poznania, przesłała tą zagadkę. Tak się wymieniałyśmy, ona mi gwarą poznańską, ja jej śląską. :)

      Usuń
    2. żadnej innej nie rozumiem:)
      U nas przez lata była audycja Blubry starego Marycha -teraz Marych stoi ze swoim rowerem obok Kupca Poznańskiego:)

      Usuń
    3. Zapomniałaś dodać, że teraz Marych jest odlewem z metalu;-))))

      Usuń
  2. Witam:) Po przeczytaniu parę razy coś można zrozumieć,ale nie wiele więc bardzo proszę o przetłumaczenie:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie tłumocz.I wiency dawej.
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na poznanioka wpadłam bez gugla,jo:)))B.

      Usuń
    2. więcej mówię, niż piszę, głównie między swoimi;))
      Ale czasem coś wtrąci się wśród obcych i śmiech;))

      Usuń
  4. Jak Poznaniak, to jeszcze coś o węborku poproszę. Tak nazywał wiadro mój pradziadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mówił wymborek (jednak źle), ale więcej nie pamiętam,za to babcia nie raz krzycząła, że dostaniemy ścierom w sznupe, albo kalafe;))

      Usuń
    2. Dobrze mówił: wymborek

      Usuń
  5. Miśka, niech Cię diabli...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas się mówi -niech Cię dunder świśnie;))

      Usuń
  6. ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) uwielbiam)))) gwarę każdą!!!! a najbardziej góralską.
    ale kaszubską zrozumieć to dopiero sztuka)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie rozumię kaszubskiej,góralskiej,śląskiej.Ale centralną Polskę"łapię";)Basia

      Usuń
  7. Ales dala!!!!!!!!!!!
    Zupelnie nie wiem o co biega, poza tym gownem:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Miśka pięknie :)
    a u nas się chodzi na pole a nie na dwór :)
    to stały powód do żartów moich znajomych warszawiaków
    no i te buty, które się ubiera, a nie zakłada :)
    "czym ubierasz? kwiatuszkami?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pod Toruniem tez buty się ubiera:)A kwiatkami się przybiera.Basia

      Usuń
  9. I co zrobiłaś z tym wynoranym kejtrem? Po jakich łyna chęchach lotała? ;)

    Piękny post :) Bardzo lubię naszą gwarę, lubię słuchać ludzi, jak mówią i wyławiać różne gwarowe perełki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wykąpałam śmierdziela, bo Luśki nie było w domu:)))

      Usuń
  10. No przecież wiadomo, że Miśka z okolic Poznania!

    A kluber to łeb, tak? :P Dobrze kojarzę?

    Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie poznanianka, a krakowianka , ale zrozumiałam o co łazi :D
    Daruj psu! Słodki jest! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie miałam wyjścia -średnio raz na pół roku tak robi

      Usuń
  12. a haczki to na kaszubach
    https://www.facebook.com/gwarapoznan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też - http://regionwielkopolska.pl/kultura-ludowa/gwara/podreczny-slownik-gwary-poznanskiej.html

      Babcia chodziła z haczką na cmentarz -żeby zielsko zlikwidować;)

      Usuń
  13. A ja myslalam, ze to po kaszubsku...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wyciepaj kejtra ! Gamula bo gamula ale szkoda i poruta by byla!!!!!...Ino mu narychtuj badejki co by sie mogl w gownie brechtac do woli.
    Ja tu blubram a ty na bejmy chapiesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badejki nie poradzą -cała się wynorała;)

      Usuń
    2. No to dupe w tytke i na dwor:)
      niech sie slubra

      Usuń
    3. A to szuszwol z kejtra !!niuda nie kejter!:)

      Usuń
  15. ja znam tylko gwarę śląską,ale nie godom:DDD
    i góralską trochę:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesooooo!!!!! Nie czytam tego!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja rodzicielka z poznańskiego... hi,. hi., to cosik tam osłuchałam się!

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas na pomorzu charakterystyczne jest akcentowanie samogłosek ą i ę. Oraz mówienie pora zamiast por.

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj :)
    O rany, aż mnie oczy i brzuch ze śmiechu rozbolały :)
    Pozdrawiam mile, po naszemu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. suppppppppppppppeeeeeeeeeeerrrrrrrr:) nie tłumacz tylko dawaj jeszcze więcej takich kwiatków językowych:) gwara każda jest piękna, trzeba pielęgnować ją i przekazywać następnym pokoleniom. Ja kilka lat pracowałam na Śląsku i cudnie było słuchać jak mówią "po swojemu"

    OdpowiedzUsuń
  21. strasznie mi się podoba.Kcem jeszcze!:P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  22. a że Mucha cuścik narozrabiała tak?? :)
    Rafał lipton_ER
    mamy znajomego poznanioka i wiesz co to Wasze Ino jest boskie :) tyle

    OdpowiedzUsuń
  23. Pozbadnom-to raczej owiną wokół palca,za bardzo ufać,wierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  24. W antrejce na ryczce stoją pyry, w tytce.
    Kompot można nagotować ze świntojanek, angrystu i jabza można tyż ciepnąć.
    "Żarcik" ulubiony mojego wujka: "A powiedz, po naszymu: wyje pociąg w lesie"
    P.S. po poznańsku pociąg to bana

    OdpowiedzUsuń
  25. Miśko, ja chcę jeszcze więcej gwarą! Z Kujaw pochodzę! :))

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!