piątek, 20 września 2013

Karmienie koni, plac zabaw i kawiarnia - opowieści Grzesia!


Ciocia Zolinka znalazła kabelek, ale zdjęcia okazały się kiepskie.
Niby moja wina, bo  SIĘ RUSZAM!
A ktoś widział, żeby bawić się na placu zabaw bez ruszania?

Ale ciocia ma dobre serce i zrobiła nam małą sesję.

Najpierw poszliśmy karmić koniki!
W tym celu ciocia zakupiła marchewkę, mama pilnowała, żeby nie zjadły mi paluszków, a ja je karmiłem...





Marchewka się skończyła, a głodomorów nadal nie brakowało - bardzo mi się podobały!


 Potem poszliśmy na wielką łąkę gdzie mogłem sobie biegać....




Chwilę poczekałem, aż ciocia zrobi spokojne zdjęcie, bo ciągle mi marudziły....eh kobiety!

 Mama rozejrzała się, czy nikt nie widzi i wlazła ze mną na samą górę!...


 a potem...ziuuuut...:)

Bardzo mi się spodobało, ale mama wolała znaleźć zjeżdżalnie specjalnie dla mnie...


I obiecała , że jakby co, to mnie złapie!


Hmmm... chyba się nie zrozumieliśmy!


Na tym placu były też inne atrakcje...



i mama pozwoliła mi się wynorać!



A wczoraj mama zrobiła mi wyjście kulturalne  - była ciocia Michalina i ciocia Futrzak, i obce kobiety, które się do mnie śmiały, i wiatraczki, i konie , i soczek jabłkowy.
Chyba byłem grzeczniutki, bo następnym razem też mnie zabiorą i już znalazły miejsce z kącikiem dla dzieci;)))

35 komentarzy:

  1. Wynorać! uwielbiam poznańską gwarę ;o))) Grzegorz Kocham Cię! Tylko nie mów nic Tedowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak!Moja ciocia poznaniaczka mówi że "trzymie się".Ja tez już tak mówię,pod Toruniem:)))Basia

      Usuń
    2. Ja czasem mówię różne rzeczy i nie zwracam uwagi, czy to gwara , czy nie;)
      np zawsze kładę coś "do góry" a nie na górze;)
      Dreamu - Twoje wyznanie zostanie na lata:))

      Usuń
    3. Byliśmy niedawno na weselu pod Koninem.Po gwarze rozszyfrowano nas bezbłędnie skąd jesteśmy:)B.

      Usuń
    4. Przecież to chyba normalne powiedzieć "do góry"?

      Usuń
    5. no raczej nie - kładzie się na boku, na dole, na górze - nie do góry:))

      Usuń
    6. U mnie w domu się kładzie do góry ;)

      Usuń
    7. U mnie też:) I to była jedna z pierwszych sprzeczek z Sołtysem -ma kłaść tam , gdzie ja!;)
      jak będziesz jeszcze komentować wpisz komentarz jako -rozwiń listę i w kliknij nazwa/adres URL i wpisz imię , przezwisko - nie lubię tak anonimowo!;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. ale, że mój??
      wiem, wiem, przy nim nie mam szans;))

      Usuń
  3. Brudne dziecko równa się szczęśliwe dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet jak to jajka, albo mąka:)
      Dobrze, że już jesteś!

      Usuń
  4. dawno nie byłam na placu zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a kiedy zjeżdżałaś na zjeżdżalni?:))

      Usuń
  5. Grzesiu jest świetny :)
    Uwielbiam Jego opowieści

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga - ciesze się, że i troszkę tego splendoru spada na mnie:)))

      Usuń
  6. "Wynorac"??? ;)
    Na jedynym spokojnym zdjeciu Grzes wyszedl przeslodko! Jak on sie potrafi wdzieczyc, niejedna panienka moglaby sie od niego uczyc! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Grzesiu... "nie wierz nigdy kobiecie" :)))) złapie, ale z ziemi :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. asekurowałam:))
      Jakoś tak ...szybko mu poszło;)

      Usuń
  8. Cos mamie to lapanie nie wychodzi, Grzesiu musisz z nia pocwiczyc w domu:))
    "Wynorac" mnie zabilo:))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię patrzeć jak Grześ zbiera patyczki, rysuje nimi, albo paluszkami, znosi kamyczki, a jak zdarzy się i robaczek tłumaczę, że żyjątka zostawiamy w spokoju -każdy chce żyć;)Teraz najlepszy czas na naukę...
      Że nie wolno skakać mamie po brzuchu jakoś nie dociera;/
      Buźka

      Usuń
  9. Grzdylku, co znaczy ,,wynorać''? Pyta Ciocia-polonistka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwara poznańska ,wynorać się- oznacza wybrudzić:)
      Mały kilka ulubionych wyrazów i zwrotów;)
      Pamiętam jak kiedyś poprosiłam Sołtysa, żeby otworzył okno jak szeroko;))
      Ale JAK SZEROKO???Dla mnie to jasne, że tak szeroko jak się da;))

      Usuń
    2. U mnie się też mówi jak szeroko i można się unorać ;) A z Poznania nie jestem:P

      Usuń
  10. Grzesiu jaki ty słodziak jesteś! Kobity będą padać u twych stóp. Już padają :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby mu się w głowie nie przewróciło:)

      Usuń
  11. wynorac dla chlopcow i dziefczynek?;))
    ja znam wyciorac, to chyba po naszemu;)
    zwiedzaj sfiat Grzesiu-jest piekny!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak:0 Ja czasem też jestem wynorana/unorana:)
      np w pracy przy dostawie;)
      Świat jest piękny:))

      Usuń
  12. Łoł, mama - ekwilibrystka - zjeżdżaczka :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. )) juz szpile mnie rozwaliły a teraz komandos!?
    ))))))

    OdpowiedzUsuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!