wtorek, 19 listopada 2013

bez wyboru - myśli kilka i pająk w herbacie!

Jak umierała moja mama powiedziała tylko, że chce być skremowana.

Moja teściowa wiele lat temu wspomniała, że jej sąsiadka to miała dobrą synową, bo jej grób wymurowała(sugestia?)

Inni zostawiają te sprawy żyjącym, a jeszcze inni planują każdy szczegół.

Nasz przyjaciel kilka dni przed śmiercią dostał propozycję zwiększenia polisy.
Zastanawiali się z Zolinką, czy podpisać, czy nie.
Oczywiście to trudny temat, bo trzeba myśleć, co byłoby, gdyby męża zabrakło.
Lucek uspokajał żonę, że nie mają żadnych rat, że wszystko jej napisze co i jak(on zajmował się sprawami papierkowymi)
Przy okazji wspomniał, że chciałby być spalony,mieć  koszulkę od nas (od paczki przyjaciół) i żeby nie było szaleństwa z kwiatami - wystarczy jedna róża.
W dniu, gdy miał podpisać polisę umarł, ale reszta była tak jak chciał, przynajmniej w dużej części.

Sami się zastanawialiśmy jak to będzie wyglądać, że będziemy stać z jedną różą - wszak tradycja nakazuje odpowiednie wiązanki.
Ale skoro chciał....

Było 98 pojedynczych róż!

I wiązanki od rodziny i od tych do których nie dotarła informacja.

 A dziś wypiłam herbatę z ..pająkiem!!!
do teraz mam ciarki!
Lubię pająki, ale nie w herbacie!!!!!!! 




71 komentarzy:

  1. misiu, ja nie umiem pisać w obliczu takiej tragedii...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze życie to jedna ma dla nas napisane już scenariusze.....:( szczerze współczuję straty przyjaciela, czasem przyjaciele są bliżej naszego serducha niż rodzina.....

    ale że tego pająka na rękę wzięłaś?????? blech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na takie sprawy jednak wpływu nie mamy ;/
      A pająki lubię;)
      Chociaż czuję jakieś dziwne szmyranie w gardle - głupie uczucie - może wessałam nóżkę???

      Usuń
  3. Mojej przyjaciółki mąż wychodził na spotkanie modlitewne
    Mieli 3 małych dzieci on się troszkę wahał, ale żona powiedziała -- idź, dam soboe radę sama
    Nigdy nie wrócił
    daje sobie radę
    dziewczynki są już dorosłe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek postawiony w danej sytuacji daje radę temu, co wcześniej wydawało się niemożliwe!

      Usuń
    2. to prawda
      nie wiadomo skad bierze sie siłę

      Usuń
    3. tyle że teraz ona choruje na białaczkę...

      Usuń
    4. na razie daje radę
      silna babka

      Usuń
  4. Szczerze powiem, że mam podobne podejście do pogrzebu. Kremacji nie popieram. Ale sterty kwiatów to nie cierpię, szczególnie sztucznych i wielkich wieńców. Dlatego 1 listopada wg mnie jest wypaczony przez ludzi, którzy skupiają się na ilości kwiatów i zniczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzyś,z ust mi to wyjąłeś;)Albo czytasz w moich myślach:D

      Usuń
    2. tez nie znosze sztucznych kwiatów
      powiedziałam to już moim bliskim

      Usuń
    3. Sołtys chciałby w takim miejscu, że tylko tabliczka kamienna w ziemi, a po nim kosiarka i już.Żadnych fanaberii

      Usuń
  5. 98 pojedynczych róż..... tylko tyle i aż tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się , ile byłoby u mnie!

      Usuń
  6. bleeeeeeeeeeee...................

    OdpowiedzUsuń
  7. tej zacznij się szykować na randkę a nie notki pisać.
    a ja by chciała po moim pogrzebie takie balety żeby zrobili zamiast stypy żeby pamiętali jeszcze z 20 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszykowałam się, ale Twej piękności nie przebiłam:);**

      Usuń
  8. Masz szczescie, ze dzis nie ma postu:)) Znaczy... chyba nie ma;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ma:)))
      Ale jakoś na sama myśl cierpnie mi skóra! Co by było, gdybym nie zauważyła??bleee

      Usuń
  9. Trudno jest być mądrym przed "szkodą".

    (Biedny pajączek!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedny, ale sam wlazł!;))

      Usuń
    2. to była proszę Miśki Herbatka instant 2 w 1 :) mam tylko nadzieję że ON nie zacznie kokonu w Tobie budować:) sorry fantazja mnie poniosła :)
      Rafał vel lipton_ER

      Usuń
    3. Nie strasz! Ten już kokona nie zbuduje, bo spłynął;)
      Ale mam nadzieję, że był SAM!!!

      Usuń
  10. W tym wszystkim Zolinka ma was,starych wypróbowanych przyjaciół.
    Dobrze ,że coś napisałaś,brakowało mi cię;)
    Pajączek wybitnie nieapetyczny,rzekłabym że obrzydliwy.Wolę herbatę bez rosołu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zolinka mówi, że tyle dobra doświadczyła w ostatnich dniach, że na pewno w jakiś sposób łatwiej.
      Ciesze się, że jestem, choć poważnie myślałam o zamknięciu bloga.
      Uściski

      Usuń
  11. Trudne to. Bardzo. Acz nieuniknione.
    Widok tych róż musiał być niesamowity.
    - - - - - - - - - -
    Kiedyś proszono nas o przeznaczenie pieniędzy na konkretny cel - zamiast kwiatów na pogrzeb. Podoba mi się taki zwyczaj. Teraz na ślubach też tak bywa.
    - - - - - - - - - -
    A pajączek samobójca czy mu domek zabrałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszej drogerii i sklepie obok pozbierałyśmy pieniądze i zamiast na wiązanki dostała Zolinka -teraz bardziej potrzebuje.
      Zanim mała dostanie rentę trochę czasu minie, a my nie zarabiamy dużo na te pół etatu.

      Pajączek nie wiem skąd! Dostałam od Emki kubek z przykrywką, chyba zacznę tej przykrywki używać!

      Usuń
  12. ten cypilinderek na dłoni, to co to jezd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na dłoni to pajączek, choć ktoś mi mówił, że to nie pająk, ale inne paskudztwo, ale nie wiedziałam, że ...cypilinderek:)

      Usuń
  13. bo po co komu wieńce jak już nie żyje
    pająk w herbacie fuj fuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama tez się buntowała, że lepsza dobra pamięć niż wydawanie kasy na kwiaty, które długo bez wody i poduszone nie wytrzymają.Czy to tylko, żeby pokazać gest przed rodziną i znajomymi, których się dawno nie widziało?
      Na 1 listopada też tyle idzie na to, że zastanawiam się, czy ludzie nie zapomnieli o istocie tego święta?czy chodzi tylko o to, żeby z szafy wyciągnąć futro i pokazać na co kogo stać?

      Usuń
  14. Może rzeczywiście należy dać na jakiś cel zamiast na zwiędnięcie? pamieć i tak jest gdzie indziej- nie w tych kwiatach. Gdyby mi po śmierci męża dano na przeżycie zamiast na kwiaty, byłoby mi przynajmniej w tamtych dnia łatwiej przeżyć materialnie.
    Przecież to pajączek czyścioch- kąpał się:)
    Przytul Zolinkę i buziak dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie tak zrobiliśmy w pracy, składka do koperty, bo przecież one muszą za coś żyć, a umarł główny żywiciel rodziny!
      Skąd się wziął w tej kąpieli???
      Przytulę, dziękuję!

      Usuń
  15. a co to za herbata? i jakiś cienki ten pająk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata od Michaliny - mocna!
      Cienki?chyba oddałabym tą herbatę, gdyby był grubszy...bleeeeee

      Usuń
  16. Witaj
    I ja mam życzenie o kremacji kiedyś tam i braku kwiatów, a jak będzie zobaczy się...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to niełatwa sprawa i na pewno nie dla starszego pokolenia.Może gdyby to było częstsze wśród młodych to po jakimś czasie by się zmieniło...trochę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Twój przyjaciel był szczęśliwcem. 98 przyjaciół - bezcenne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie tak mówiliśmy - Lucek nie lubił tłumów, a udało mu się zgromadzić naprawdę wiele osób.A przecież i tak nie wszyscy mogli być aby go pożegnać.

      Usuń
  18. skoro wypiłaś herbatę z pająkiem, to skąd on się wziął na Twojej dłoni???? wyszedł????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! Jak wrzucasz plasterek cytryny do herbaty tez mówisz, że pijesz herbatę z cytryna , a plasterek zostaje, co?;)
      Zauważyłam go jak zostało herbaty na dnie!!!
      Wyłowiłam paskudę, bo w kubku nie wyglądał tak obrzydliwie!

      Usuń
  19. Wiesz, ze jestem agentem ub., ale wierz mi, gdybym opowiedziała tę historię, mój potencjalny klient powiedziałby, że se zmyśliłam w celach komercyjnych. Niestety życie pisze zaskakujące scenariusze:/
    Tych 98 róż mówi samo za siebie. Dobry człowiek musiał być z Lucka.
    Opiekujcie się żoną czule, bo teraz Was potrzebuje jak nigdy.
    Pająków się brzydzę, więc wzdryga mnie brrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem!
      Ile myśmy się nasłuchały (Zolinka na pewno o wiele więcej) że kogoś ta śmierć tak wstrząsnęła, że wyciągną wnioski.
      Oby!

      Dobry był, to fakt.

      Usuń
  20. To nie pająk, to kosarz - podobno najbardziej jadowite stworzenie na świecie? Tego jadu ma tyle co kot napłakał - za mało na cokolwiek, poza jakimiś mikroskopijnymi żyjątkami.
    Te wieńce to rzeczywiście marnotrawstwo - my ostatnio kupiliśmy orchideę zamiast wieńca.

    OdpowiedzUsuń
  21. jak zwał tak zwał - na dnie kubka obrzydliwe;))
    powiem szczerze -nie rozróżniam;)
    Orchideę zapamiętam na ...kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja sobie pomyślałam, że to Twój przyjaciel dał Ci znak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wie, że pająki lubię:) Myślisz, że chciałby sprawdzić, czy w herbacie też?;)

      Usuń
  23. Tak długo żyjesz jak długo trwa pamięć o tobie. Nie pomogą w tym mury piwniczek a już zupełnie konieczność polerowania granitu. Jestem za spopieleniem i jednym kwiatkiem jak Twój znajomy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie -najważniejsze to co w sercu :)
      Wspomnień nikt nie odbierze!
      pozdrawiam:))
      Miło, że jesteś!;)

      Usuń
    2. Dziękuje za słowa i wizytę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. i to prawda ze nie zna się dnia ani godziny i przyznaję że pomysł z jednym kwieciem jest rewelacyjny.
    pająk na dłoni wygląda jak wisior.

    p.s. jak się czuje młody????

    z centralnej - Gryzmo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja!Taki gładki:)
      A młody....chce zrobić wpis;)
      Zdrowy na szczęście;)

      Usuń
    2. czekam cierpliwie na post.Najważniejsze że znam już odpowiedź
      z centralnej - Gryzmo

      Usuń
  25. :-((((

    Misiu i życzenie Twej Mamy zostało spełnione?

    Spider Tea. Opatentuj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.
      Jak moja mama zaczynała mówić o śmierci siostra wychodziła z pokoju zła, że mama o tym wspomina.Jak czekaliśmy na karetkę (a pojechała do szpitala, bo nie mogli jej wyleczyć zapalenia oskrzeli) rozmawiała ze mną, żeby w razie śmierci ją skremować, bo była otyła i troszczyła się o tych, którzy by ją musieli w trumnie dźwigać!

      Usuń
  26. nawet pająk nie zna dnia, ani godziny ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. `Męża kuzyn też popierał kremację, mieszkał w dużym mieście i raziło go bezsensowne okładanie blokami kamiennymi dużych połaci cmentarnych. W ub roku zmarł nagle mając zaledwie 53 lata.
    Był ukochanym synem naszej cioci, lecz ta nie wzięła udziału w ceremonii pogrzebowej, ani też nie odwiedza miejsca jego pochówku. W jej mentalności nie ma miejsca na taki obrządek.

    Miśko, uważaj na te herbaciane dodatki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Soboru Watykańskiego II KK nie zezwalał na kremacje zwłok - potem to się zmieniło.Ziemia się zaludnia, cmentarze są w środku miast, a nie jak kiedyś na obrzeżach,co może mieć wpływ na wody gruntowe.
      Ważne, żeby pamiętać, że kościół dopuszcza kremację o ile nie podważa ona wiary w zmartwychwstanie ciała.Myślę, że nikt tego cioci nie wytłumaczył.
      A być może były inne powody -np starszym ludziom kojarzy się to z obozami koncentracyjnymi.
      Delikatny temat.
      Ja powiem szczerze na jednym cmentarzu mam 14 grobów, a rodzina żyjąca coraz mniejsza.Już teraz mam 3 groby pradziadków, które trzeba by wykupić, bo są przeznaczone do likwidacji.A nas po prostu nie stać.

      Zaglądam teraz za każdym razem, czy coś nie wpadło...ble

      Usuń
    2. Ciocia miała wytłumaczone , ale nikt nie wymaże z jej pamięci palonych wsi na Ukrainie.

      Usuń
    3. Tak myślałam, że to musiał być ważny powód.Przykro mi;((

      Usuń

Lubię jak do mnie mówisz;))
Trollom mówię zdecydowane nie!